Podobno na każdego z nas czeka wielka, wspaniała miłość, która znowi wszystkie przeciwności losu, jest cierpliwa i pełna szacunku. Niestety taka nie trafiła się Dodzie i tym razem.

Przeczytaj także:

Marcin Miller tłumaczy się z choroby. Wielu zarzuca mu kłamstwo

Przez wiele miesięcy Doda milczała. Cierpliwie znosiła to co dzieje się w jej małżeństwie. W końcu w czerwcu postanowiła wyznać całą prawdę.

Decyzję o rozstaniu podjęłam w tamtym roku po to, by móc przez ten czas nie na oczach mediów przeżyć to w spokoju, poukładać sobie w głowie i być gotową na nowy rozdział, który teraz zapowiedziałam. Temat dla mnie jest zamknięty. Jesteśmy już na innym etapie życia, każdy ma już swoje

Popularne wiadomości teraz

Diana zawsze bała się poprosić o to w obecności Królowej (i to dużo mówi)

Kolejne smutne wieści z rodziny Krawczyków. Wnuk stracił alimenty

Syn aktora wyjawił prawdę o stanie zdrowia Jerzego Stuhra

Quiz: wybierz drzewo i poznaj swoją dominującą cechę charakteru

Okazuje się, że związek był przemocowy, a Doda nie ukrywała, że od Emila dostała poważną szkołę życia. Do tego stopnia, że musiała zacząć uczęszczać na terapię.

Z jakiegoś powodu uciekłam z domu dwa lata temu. Nie mieszkaliśmy ze sobą od wielu miesięcy przed rozwodem. Emil naprawdę dał mi szkołę życia. Potrafił przyjść uśmiechnięty na plan i do ucha mi powiedzieć: "Jesteś piątym kołem u wozu i nikt cię tutaj nie chce. I nikt cię nie lubi. Jestem nikim beze mnie. Jesteś tutaj tylko dzięki mnie. Nie zasłużyłaś. Ale masz". Albo: "Nie jesteś godna, ale masz". Przepracowałam to rok temu. Odbiło się to u mnie depresją, lękami, atakami paniki. Silne, dowartościowane kobiety coś takiego również wykańcza psychicznie, gdy ktoś próbuje deprecjonować, poniżyć, uśmiechając się do reszty, przez co nikt nam nie uwierzy. Przepracowałam to na terapii. Byłam na dnie, miałam najgorsze myśli. I Emil dobrze wie, że prawie przypłaciłam to życiem. On dobrze o tym wie! Ale wstałam, podniosłam się i jestem tutaj dlatego, bo mam siłę walczyć i wam o tym mówić

Wiele miesięcy trwało odchodzenie i przez ten czas w mediach pojawiało się wiele informacji. Oboje obrzucali się winą za rozpad małzeństwa. Często można było czytać o atakach słownych na wokalistkę. Doda miała problem nawet z dostarczeniem mężowi pozwu. W końcu powiedziała mu, że jeśli się nie rozstaną to ona po prostu skoczy z okna. 

Zmęczona fizycznie i psychicznie Dorota Rabczewska dostała w końcu rozwód. Od wczoraj jest wolnym człowiekiem.

Niespodziewanie oficjalne oświadczenie wystosował były już mąż Dody Emil. To dość zaskakujące słowa.

Chciałbym serdecznie podziękować ci za wspólnie spędzone lata, twoją miłość, ciepło i kobiecość. Byliśmy rodziną i pozostaniesz dla mnie ważną osobą w moim życiu. Zawsze możesz bezinteresownie na mnie liczyć. Życzę ci dużo szczęście i takiej miłości, na którą ciągle czekasz. Zasługujesz na nią. Zawsze będę bronił twojego dobrego imienia. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Proszę, wybacz mi moje błędy. Przepraszam. Ściskam cię, Emil

Czy uda im się kiedyś bez żalu i wzajemnego oskarżania porozmawiać?

Dziękujemy, że przeczytałaś nasz materiał.

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.net

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Klęska Sylwii Grzeszczak w „The Voice Poland”. Fani są zażenowani poziomem jej grupy

  2. Kobieta bez zębów publikuje w sieci swoje metamorfozy. Jej filmiki to hit sieci

  3. Ostatnia cyfra roku Twojego urodzenia zdradza prawdę o tym jaka jesteś. Sprawdź to

  4. Makijażystka odmłodziła 80-letnią klientkę o kilkadziesiąt lat. Jej zmiana robi wrażenie

  5. Na plecach kobiety pojawił się bąbel z dziurką. Co to było? Diagnoza powaliła ją na kolana