Ostatnio na portalu Papilot.pl pojawił się list od czytelniczki, która była rozżalona faktem, że ma z mężem wspólne konto. Przed ślubem kobieta myślała, że taka opcja będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie sądziła jednak, że tym sposobem stanie się w pewnym stopniu niewolnicą męża, który stawia warunki i nie liczy się z jej wydatkami, wręcz zakazując jej kupować sobie czegoś tylko dla siebie.

Jeśli któraś z was stoi teraz przed wyborem, czy założyć z partnerem lub mężem wspólne konto, szczerze odradzam tej decyzji. To był największy błąd, jaki popełniłam. Zarabiam pieniądze, a w ogóle nie mogę ich wydawać na nic. Za każdym razem, kiedy kupuję ubranie, buty, kosmetyk, mój mąż o tym wie i oczywiście robi mi wyrzuty, że za drogo. Mam już tego dość - pisze kobieta.

Zobacz też:

Matka pana młodego nie przyszła na ślub syna. Wszystko przez sukienkę przyszłej synowej

Na uwagę zasługuje fakt, że kobieta zarabia własne pieniądze. Nie jest tak, że ona zajmuje się pracą w domu, a mężczyzna tylko zarabia, choć oczywiście i wtedy takie zachowanie mężczyzny byłoby karygodne, choć wytłumaczałoby fakt, że małżeństwo ma tylko jedno wspólne konto.

Popularne wiadomości teraz

Znany i lubiany aktor z zarzutami. Tomaszowi O. grozi kara pozbawienia wolności

Od piękna do brzydoty! Modelka Linda Evangelista przyznała, że ​​zabieg kosmetyczny ją oszpecił (zdjęcie)

Poznajesz chłopca ze zdjęcia? Dziś ma 43 lata i zna go cała Polska

Pierwsza żona Krzysztofa Krawczyka odkrywa prawdziwe oblicze Ewy Krawczyk. Rzuciła nowe fakty w sprawie testamentu

Pani Paulina postanowiła napisać list, bo dziś już wie, że źle postąpiła i pragnie przed taką decyzją uchronić inne dziewczyny. Kobieta zauważyła, że inną sytuacją byłoby posiadanie jednego wspólnego rachunku na wspólne wydatki i równocześnie posiadanie własnego konta na wydatki osobiste, takie jak ubrania, kosmetyki i inne. Jednak jej mąż, nie chce już zgodzić się na takie rozwiązanie.

Przez pomyłkę wysłał SMS do swojej żony o treści: „Aśka jest tłusta i przytyła po ciąży”. Reakcja żony wzrusza do łez

Skutek tego jest taki, że zdruzgotana żona musi tłumaczyć się z każdego wydatku, jak dziecko, a mąż tymczasem wydaje ich wspólne pieniądze na co chce. Sprawiedliwe? Zdecydowanie nie.

Trudna sytuacja. Co zrobić? Macie jakieś rady? Czy taka sytuacja z opisu nie jest czasem przykładem przemocy ekonomicznej?

Dziękujemy Ci za przeczytanie artykułu do końca. Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Jasnowidz Jackowski przekazuje ważne informacje "Coś przedostanie się do powietrza"

  2. Ania Wyszkoni nie przypomina już dawnej siebie. Internauci aż grzmią i pytają „Co Pani zrobiła ze swoją twarzą?”

  3. Afera jakich mało. Małgorzata Rozenek - Majdan nie dostała zaproszenia na ślub Miszczaka i Cieślak

  4. Magda Gessler miała wypadek.Restauratorka żyje, uratowała ją jedna rzecz

  5. Wstyd na całej linii. Internauci zażenowani kreacją Polki na wyborach Miss Supranational