Miłość ma wielką siłę. iedy się zakochujemy myślimy, że możemy przenosić góry, a to uczucie zostanie z nami już na zawsze. Niestety nie zawsze jest tak jak byśmy tego chcieli. Czasem wiele zdarzeń, czynników i decyzji innych osób przyczyniają się do tego, że uczucie mimo siły nie może mieć racji bytu.

Przeczytaj także:

Po rozwodzie Doda nie zaznała długo spokoju. Wokalistka usłyszała zarzuty. Dodzie grozi 5 lat pozbawienia wolności

Ta historia wydarzyła się naprawdę wiele lat temu. Oboje urodzili się jeszcze przed wojną. Ona - piękna Helena z bogatego domu, dobrze urodzona, z uczonej rodziny. Mieszkała w mieście w domu pełnym nauki, tradycji i kultury. On - uroczy, zawadiacki Jan z wiejskiej rodziny, inteligentnej z hektarami gospodarstwa.

Spotakli się, gdy mieli po 16 lat. Zbliżyła ich jego rodzinna wieś. On pomagał rodzicom, a ona wypoczywała na łonie natury, miała zbierać siły przed nowym rokiem szkolnym i nabrać trochę siły. Zakochali się w sobie bez pamięci. Spędzali ze sobą każdą wolną chwilę. To było najpiękniejsze lato w ich młodzieńczym życiu. Poznawali siebie i pragnęli, aby zostać ze sobą na zawsze.

Popularne wiadomości teraz

Test psychologiczny na obrazku powie Ci, jaka jest Twoja najlepsza cecha charakteru

Marcin Mroczek przeszedł prawdziwe nawrócenie. Maryja całkowicie odmieniła jego życie

53-letni Will Smith tańczył ze swoją 85-letnią matką. Wideo

Na bycie matką nigdy nie jest za późno: jak wygląda teraz życie kobiety, która po raz pierwszy urodziła w wieku 66 lat?

Niestety nie było im to dane. Z końcem sierpnia, kiedy widzieli się po raz ostatni przysięgali sobie, że jeszcze kiedyś będą razem i powiedzą sobie sakramentlne "tak" Nikt jednak nie sądził, że minie tak wiele lat, a oni dotrzymają słowa.

Kiedy wybuchła wojna rodzice Heleny wyjechali do Anglii. Rodzice Jana zostali w Polsce. Obojgu udało się przetrwać wojnę lecz z młodzieńcze marzenia i miłostki sprzed wojny oboje schowali głęboko w serca. Przez wiele lat próbowali się odnaleźć, bezskutecznie. Rodzice Heleny zmienili nazwisko i wyprowadzili po wojnie nie wrócili nigdy do swojego rodzinnego miasta. Jan poszedł do wojska i choć oboje szukali się przez różne instytucje po obojgu ślad zaginął. Helenie pozostała jedynie pamiątka po ukochanym...

Każde z nich ułożyło sobie życie. Spotkali osoby, z którymi stworzyli szczęśliwe małżeństwa. Helena urodziła córkę. Jan miał 3 synów. Zyli spokojnie lecz nigdy nie zapomnieli o sobie.

Kiedy przyszła jesień życia, a Helena owdowiała zdecydowała, że nie chciałaby być utrapieniem dla swoich bliskich. Postanowiła, że sprzeda swoje wielkie mieszkanie, a w zamian kupi wnuczce małą kawalerkę, a resztę pieniędzy przeznaczy na spokojną starość w Domu Seniora. Wybrała urocze miejsce nad Bałtykiem.

Kiedy córce Heleny i wnuczce udało się pogodzić z tym, że seniorka chce żyć w Domu Seniora zawiozły ją do uroczego miejsca, gdzie zapach polnych kwiatów przywoływał najpiękniejsze wspomnienia. Mijały tygodnie. Helena była zadowolona ze swojego wyboru. Miała wielu towarzyszy do rozmowy, czuła się bezpieczna i zaopiekowana.

Pewnego dnia do Domu Seniora przybył starszy mężczyzna. Zwrócił uwagę chyba wszystkich pań, bowiem odznaczał się wysoką kulturą osobistą, taktem ale też zawadiackim błyskiem w oku. Choć metryka wskazywała już sędziwe lata on wyglądał bardzo imponująco.

Nie od razu między nim, a Heleną nawiązała się rozmowa. Oboje mieli wrażenie, że już kiedyś się spotkali lecz w natloku codziennych zajęć w Domu Seniora mijali sie praktycznie bez słowa.

Wszystko zmieniło się podczas jednego chłodnego letniego wieczoru. Helena wyszła na taras zarzucając na plecy swoją ukochaną chustę w wielobarwne pawie pióra. Chusta była bardzo charakterystyczna i przez lata zazdrościły jej Helenie wszystkie przyjaciółki. Ona jednak strzegła chusty, jak największego skarbu.

Kiedy Jan zobaczył Helenę stojącą na tarasie w pięknym okryciu nie mógł uwierzyć własnym oczom. Natychmiast podszedł do kobiety z zapytaniem, skąd ona ma to nakrycie. Wystarczyło, że Helena powiedziała pierwsze dwa słowa z momentu, w którym została obdarowana tym prezentem, a Jan dokończył tę historię.

Oboje nie mogli uwierzyć, we własne szczęście. Jan i Helena znaleźli się po 70 latach. Mimo, że mieli szczęśliwe małżeństwa i doczekali się dzieci, a także cieszyli się dobrym zdrowiem brakowało im siebie sprzed lat.

Postanowili już nie marnować czasu i zdecydowali się wziąć ślub, tak jak obiecali sobie tej sierpniowej nocy, kiedy widzieli się po raz ostatni.

Dziękujemy, że przeczytałaś nasz materiał.

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.net

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Klęska Sylwii Grzeszczak w „The Voice Poland”. Fani są zażenowani poziomem jej grupy

  2. Kobieta bez zębów publikuje w sieci swoje metamorfozy. Jej filmiki to hit sieci

  3. Ostatnia cyfra roku Twojego urodzenia zdradza prawdę o tym jaka jesteś. Sprawdź to

  4. Makijażystka odmłodziła 80-letnią klientkę o kilkadziesiąt lat. Jej zmiana robi wrażenie

  5. Na plecach kobiety pojawił się bąbel z dziurką. Co to było? Diagnoza powaliła ją na kolana