Ale dzieje się też na odwrót – zainspirowany filmową historią człowiek chce ją przełożyć na prawdziwe życie.

Ta para pokazała swoje niezwykłe córki! Ich wygląd może przyciągać wzrok

Oczywiście nie mogę powiedzieć ze stuprocentową gwarancją, że film z Morganem Freemanem i Jackiem Nicholsonem „Dopóki nie grałem w pudełko” wpłynął na decyzję Rogera Gilberta, choć jest to bardzo podobne do prawdy.

wnuk
wnuk
wnuk

W tej cudownej tragikomedii w klinice spotykają się dwie beznadziejnie chore osoby. Jeden z nich jest miliarderem, a drugi prostym mechanikiem samochodowym. Pewnego dnia miliarder przypadkowo trafia na wyrzuconą przez mechanika samochodowego listę rzeczy do zrobienia, co chciałby robić i gdzie chciałby odwiedzić w pozostałych dniach swojego życia.

Popularne wiadomości teraz

I nawet nie chcę skarcić: 15 zdjęć niegrzecznych zwierzaków, na które nie możesz się złościć

Piotr Żyła i Marcelina Ziętek już nie razem? Po tym nagraniu nie ma wątpliwości

Mężczyzna zapytał swoją papugę czy go kocha. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

„Bez filtrów”, „Naturalny wygląd”. 63-letnia Madonna bez stanika z bliska

wnuk
wnuk
wnuk

Miliarder, sam o krok od śmierci, postanawia zrealizować marzenia swojej nowej znajomości, a jednocześnie wraz z nim wyrusza w ekscytującą podróż dookoła świata.

Nasza historia zaczęła się, gdy Roger Gilbert postanowił zabrać swojego 95-letniego dziadka z Illinois do Arizony po tym, jak owdowiał. Weteran II wojny światowej mieszkał z żoną przez 67 lat, mieli siedmioro dzieci i wielu wnuków, ale Roger był kochany. I kiedyś kochał też swojego dziadka i babcię.

wnuk
wnuk
wnuk

A kiedy babcia trafiła do szpitala, Roger przerwał nawet jego odpoczynek i natychmiast wyleciał do starców. Znalazł ją na skraju śmierci i ostatnie trzy dni spędził przy jej łóżku, a obok niej siedział pogrążony w żałobie dziadek. Wnuk ubolewał wówczas, dlaczego lekarze nie opiekują się jego babcią i dlaczego miejscowa opieka społeczna nie przydzieliła ich do pensjonatu dla osób starszych.

wnuk
wnuk
wnuk

Na co umierająca kobieta odpowiedziała: „My Johnny przysięgaliśmy sobie, że póki jedno z nas żyje, nie przekroczymy progu tej instytucji”. Dziadek Johnny'ego, Dimas, skinął głową w porozumieniu z żoną i otarł łzy. Po pogrzebie Mary to pytanie ponownie nabrało znaczenia. Ponadto Johnny bezskutecznie spadł ze schodów i złamał udo. Teraz potrzebował stałej opieki.

Roger zadzwonił do żony w Arizonie i powiedział, że zostanie w Chicago. To opóźnienie trwało prawie sześć miesięcy, aw tym czasie wnuk nie opuścił dziadka ani na minutę. Poszli do sklepu i razem poszli na spacer do parku, chociaż musieli kupić staruszkowi wygodny wózek inwalidzki. W tym czasie Johnny opowiedział wnukowi wiele ciekawych rzeczy ze swojego życia, a także nauczył go pysznego gotowania. Rzeczywiście, kiedyś Johnny pracował jako szef kuchni w hotelu Drake w Chicago.

wnuk
wnuk
wnuk

Ale to nie mogło trwać długo i Roger musiał wrócić do domu w Arizonie. To wtedy postanowił zabrać dziadka z mroźnej zimy Chicago, aby ogrzać Sedonę. Ponadto w ciągu tych sześciu miesięcy zdobył doświadczenie w leczeniu i opiece nad osobą starszą. I choć lot dla osoby niepełnosprawnej wiązał się z drobnymi utrudnieniami, dziadek bardzo lubił tę podróż.

Wracając do domu, Roger przedstawił swój plan rozmowy z żoną. Okazuje się, że rozmawiając cały czas z dziadkiem, opowiadał o swoich niespełnionych pragnieniach. Jako człowiek rodzinny nie mógł sobie pozwolić na podróże, bo siedmioro dzieci to ogromny ciężar trosk i obowiązków.

Teraz wnuk zaproponował żonie, żeby kupiła przyczepę samochodową i pojechała nią z dziadkiem w podróż po kraju. Żonie też spodobał się ten pomysł.

O swoich planach nie opowiadam staruszkowi, Roger kupił wygodną przyczepę i zarejestrował dla niego tablicę rejestracyjną „Ukochana Maryjo”, na cześć swojej babci. Następnie zawiózł go do warsztatu samochodowego, gdzie na jego zamówienie została wykonana platforma do podnoszenia wózka inwalidzkiego.

wnuk
wnuk
wnuk

Kiedy ten pojazd podjechał pod dom Rogera, Johnny siedział na zewnątrz i cieszył się wieczornymi promieniami zachodzącego słońca. Johnny wybuchnął płaczem, gdy zobaczył błyszczącą, wypolerowaną przyczepę z tak niezwykłymi, ale boleśnie pożądanymi słowami.

Uspokoiwszy się trochę, próbował sam wskoczyć do salonu i zrobił to bez trudu. Tego wieczoru radość w domu Rogera nie miała granic. Podczas uroczystej kolacji omówili trasy, które Johnny chciałby obrać.

A dzień później trzyosobowa kompania i dwa psy ruszyły w kierunku granicy z Meksykiem. A jadąc nią do El Paso, spotkali wielu ludzi, którzy widząc jego weterana, podziwiali bohatera wojennego jak gwiazdę rocka. W końcu w Stanach Zjednoczonych pozostało bardzo niewielu weteranów tej wojny.

Starzec był również pod wrażeniem spotkania z imiennikiem jego wnuka, wielbłądem „Rogerem”, na farmie mlecznej w Lykon Dari. Stary człowiek z radością nakarmił zwierzę całym białym chlebem, a sam Roger potraktował dwugarbny popcorn.

Następnie ich podróż kontynuowała do Luizjany. Podczas podróży zwiedzili kilka muzeów II wojny światowej. A w Muzeum Lotnictwa w Teksasie podróżnicy mieli nawet szczęście spotkać towarzysza w walce. Na tym spotkaniu weterani podzielili się swoimi wspomnieniami.

Sprawdź przez 1 minutę. Wybór człowieka pomoże ustalić miejsce danej osoby w społeczeństwie

 

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Klęska Sylwii Grzeszczak w „The Voice Poland”. Fani są zażenowani poziomem jej grupy

  2. Kobieta bez zębów publikuje w sieci swoje metamorfozy. Jej filmiki to hit sieci

  3. Ostatnia cyfra roku Twojego urodzenia zdradza prawdę o tym jaka jesteś. Sprawdź to

  4. Makijażystka odmłodziła 80-letnią klientkę o kilkadziesiąt lat. Jej zmiana robi wrażenie

  5. Na plecach kobiety pojawił się bąbel z dziurką. Co to było? Diagnoza powaliła ją na kolana