Pod koniec września Brittany Sallinger została obudzona przez narzeczonego, który ​​coś znalazł i to potrzebuje pomocy. Bretania od czasu do czasu pracowała w lokalnej grupie ratowania zwierząt "Fur-Ever Home Rescue". Ona i jej narzeczony bardzo lubią kotów i psów.

Facet zabrał Brittany do dużego jeepa stojącego na ulicy niedaleko ich domu i wskazał, że trzeba zajrzeć pod samochód. Kiedy dziewczyna to zrobiła, była przerażona widząc, że pod jeepem ukrywa się bardzo wychudzony i przestraszony szczeniak pitbulla.

Olbrzymie kolejki przed bankami w polskich miejscowościach. Co się dzieje?

„Zajęło to trochę cierpliwości i kilka prób wywabić go stamtąd kawałkami jedzenia, zanim w końcu go wyciągnęliśmy. To była suczka i była tak chuda, że ​​można było policzyć wszystkie kości. Była też poplamiona plamami z oleju silnikowego".

Popularne wiadomości teraz

Tej kotki nie chcieli zabrać ze schroniska ze względu na jej wygląd, natomiast jeden wpis o niej zmienił wszystko o 180 stopni

Syn aktora wyjawił prawdę o stanie zdrowia Jerzego Stuhra

Aleksandra Justa uległa wypadkowi. Dzielnie radzi sobie ze wszystkimi obowiązkami

Niebywała wpadka językowa Mateusza Morawieckiego

Ale to nie było wszystko. Kawałek żółtego plastiku był ciasno owinięty wokół szyi szczeniaka, jak z torby sklepowej. Nie wiadomo, czy ktoś specjalnie owinął plastikiem szczeniaka, aby go dręczyć lub zabić, czy też sam szczeniak zaplątał się w niego, gdy prawdopodobnie grzebał się w śmieciach.

Brittany i jej chłopak zdjęli plastik, po czym zabrali szczeniaka do domu i zaczęli go myć. 

Następnie Brittany oddała szczeniaka w ręce innej wolontariuszki o imieniu Martin i ta zabrała go do kliniki weterynaryjnej. Tam okazało się, że szczeniak ma około 4 miesięcy, ale jest bardzo mały jak na ten wiek i ma poważną niedowagę. Ponadto miał robaki.

Nie lubią konfliktów: najliepsze kobiety według znaku zodiaku

Na szczęście udało się poradzić sobie z niedowagą i robakami, a szczeniak nie miał innych problemów zdrowotnych. Miał wielki apetyt.

Po przeprowadzce do domu Martina, szczeniak otrzymał przydomek Itty Beatty Pitty („Mała Pitty”) i zaczął wszędzie podążać za Martinem jako jego matka.Teraz szczenię dobrze przybiera na wadze i wszystko wskazuje na to, że wyrośnie na pięknego i zdrowego psa.

A ty co myślisz na ten temat?

Dziękujemy Ci za przeczytanie artykułu do końca. Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Klęska Sylwii Grzeszczak w „The Voice Poland”. Fani są zażenowani poziomem jej grupy

  2. Kobieta bez zębów publikuje w sieci swoje metamorfozy. Jej filmiki to hit sieci

  3. Ostatnia cyfra roku Twojego urodzenia zdradza prawdę o tym jaka jesteś. Sprawdź to

  4. Makijażystka odmłodziła 80-letnią klientkę o kilkadziesiąt lat. Jej zmiana robi wrażenie

  5. Na plecach kobiety pojawił się bąbel z dziurką. Co to było? Diagnoza powaliła ją na kolana