Syn postawił tę Annę przed faktem - oto Marianna i pobraliśmy się.

Pięciu miliarderów, których dzieciństwo było biedne

Anamnesis ma krewnych Anny: doktora nauk, dwóch kandydatów, choreografa, głównego inżyniera, krytyka literackiego, czołowego kardiologa i tak dalej.

A oto dziewczyna o wątpliwym pochodzeniu i niewątpliwie złym wychowaniu, jej ojciec jest rybakiem, matka ma wykształcenie "malarz-tynkarz", ani skóry, ani twarzy.

Poczucie, że los wycelował, splunął i uderzył.

Popularne wiadomości teraz

Kot-gigant pobije rekord świata: zdjęcia tego zwierzaka wywołują u dzieci zachwyt

Kasia Tusk dostała od męża mega kosztowny prezent: każda Polka marzy o tym, by dostać to samo

Nie starzeją się. Top 5 kobiet według znaku zodiaku, które wyglądają młodo w każdym wieku

Kobieta urodziła od razu 10 dzieci i ustanowiła rekord świata

Malarka jednak zachowywała się przyzwoicie, nie widać jej i nie słychać, więc coś szeleści na korytarzu.

Czekaj, powiedziała koleżanka Marty do Anny, zaaklimatyzuje się, jeszcze trochę zapłacze.

Jesienią syn wyjechał w podróż służbową do Stanów.

Jak mogę sobie wyobrazić, że ten strach na wróble biega tam iz powrotem po mieszkaniu, nawet jeśli nie wracasz do domu, powiedziała Anna swojej przyjaciółce Marcie.

Do Nowego Roku syn wrócił, a w marcu ogłosił: po pierwsze w Stanach zaproponowano mu kontrakt, po drugie poznał tam Nicole, a po trzecie, w czwartek rozwiedli się z malarką , a w piątek on odlatuje, ty, mamo, nie martw się, zadzwonię.

Płakała, odprowadziła ją, machnęła ręką.

Malarka zebrała swoje rzeczy: torbę podróżną i torbę z supermarketu - całe bogactwo.

I wygląda jak poobijany kundel.

Anna obezwładniła się i zapytała: czy jest gdzie iść?

Malarka zaszeleścił: w akademiku za miesiąc łóżko będzie wolne, ale na razie dziewczyny wpuszczą mnie do swojego pokoju, na łóżeczku.

Anna spojrzała i spojrzała i powiedziała: za miesiąc się wyprowadzisz, rozpakujesz.

I nazwała siebie idiotką.

To potwierdziła koleżanka Marty.

Nad ranem malarka uciekł malować i tynkować, wrócił późno, ledwo żywy, szary ze zmęczenia.

Próbowała odłożyć pieniądze na pobyt, dumnie oświadczając, że wystarczająco zarabia.

Żyliśmy tak przez trzy tygodnie, a potem Anna została nagle i poważnie pokręcona, przez półtora miesiąca w szpitalu, ledwo wyszła.

Syn dzwonił kilka razy, powiedział: ty, mamo, trzymaj się, rzuciłem ci nasze zdjęcie z Nicole - ja, Nicole z Niagary.

Więc Nicole, nic specjalnego, czy było warto.

Koleżanka Marty rzadko odwiedzała rodzinę, zmartwienia, idź i wyjdź.

Guzik szczęścia to jeden z najpotężniejszych amuletów

Malarz gotował rosoły, napoje owocowe, kotlety z kurczaka gotowane na parze, namawiał do połknięcia kolejnej łyżki.

Ten samarytanizm jest dla mnie podejrzany – powiedziała przyjaciółka Marty, pewna, że ​​nie była tam zarejestrowana? nie mogłeś znieść połowy mieszkania? zjesz kotlet? Nie? zdecydowanie nie chcesz? inaczej jestem prosto z pracy, głodny.

Anna została zwolniona, malarz zabrał ją do domu, pomógł wejść na podłogę, nie weszła, raz poprosiła o wolne.

Czysto, bez drobinek kurzu, Marta powlokła się do kuchni z notatką na stole.

„Anno, dziękuję. Obiad w lodówce. Wyzdrowieć. M".

Sprawdziłem skrytkę, wszystko jest na swoim miejscu.

Zajrzałam do pokoju syna, bo nie było malarka.

Tydzień później Anna szła długim, rozbrzmiewającym echem korytarzem hostelu, zapukała.

Trzy łóżka, stół, rozkładane łóżko schowane pod stołem.

Powiedziała: jak sobie zbudujesz mieszkanie, to się wyprowadzisz, szykujmy się i szybko, taksówka czeka, licznik tyka.

We wrześniu poszliśmy kupić jesienny płaszcz, wstyd się zobaczyć, co dziewczyna ma na sobie, a potrzebne są porządne buty, w centrum handlowym natknęliśmy się na koleżankę Martę.

Koleżanka Marty powiedziała: nie znajdziesz dobrego służącego po południu z ogniem, wiem, ale też dostaniesz za darmo, Anno, jesteś na tyle mądra, żeby dostać pracę!

To jest twoja służąca, a mam synową, chodźmy Marianno, jeszcze musimy poszukać torby i zobaczymy spodnie, a ja chciałem sobie odebrać szalik.

Anna mówi, odłożyła na pierwszą ratę, nie wzięła ode mnie ani grosza, dom ma być wynajęty, szukam dobrej tapety, nie ma czasu, pracuje od rana do wieczora, ostatnio ledwo się wlokła, odwróciłam się, żeby nalać herbaty, widziałam - spała na siedząco.

Anna mówi, jestem już zmęczona, jeszcze myślę, młoda, piękna, domowa i nawet z mieszkaniem Marianna nie jest głupią dziewczyną, ale z mądrej robią głupią, nie da się wierz w to, nie mogę spać, boję się, że nie wpadnie mnie jakaś wicher czy drań, ktoś spoza naszego kręgu….

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com

Redaktorzy "Koleżanki" polecają przeczytać:

  1. Klęska Sylwii Grzeszczak w „The Voice Poland”. Fani są zażenowani poziomem jej grupy

  2. Kobieta bez zębów publikuje w sieci swoje metamorfozy. Jej filmiki to hit sieci

  3. Ostatnia cyfra roku Twojego urodzenia zdradza prawdę o tym jaka jesteś. Sprawdź to

  4. Makijażystka odmłodziła 80-letnią klientkę o kilkadziesiąt lat. Jej zmiana robi wrażenie

  5. Na plecach kobiety pojawił się bąbel z dziurką. Co to było? Diagnoza powaliła ją na kolana