Przed laty dała się wszystkim poznać jako skandalistka w program Big Brother. O jej wybrykach było głośno, choć wtedy nazywała się nieco inaczej. Po latach zmieniła imię na Maja, lecz wszyscy zapamiętali ją jako Agnieszkę Frytkę Frykowską.
Fani oglądający ten program na pewno kojarzą scenę, z której później Frytka tłumaczyła się przez lata. Chodziło o zbliżenie z drugim uczestnikiem w wannie. Choć Agnieszka twierdzi, że do niczego wówczas nie doszło telewidzowie odnieśli zupełnie inne wrażenie.
Lata lecą a Agnieszka nabrała pokory do życia. Z pewnością duże znaczenie odegrała tu wiara w Boga. Gwiazda szczerze opowiedziała o swoim nawróceniu i wyznała, że w Chrześcijańskim Kościele Reformacyjnym odnalazła pocieszenie i spokój.
"Kochana, nigdy Ci nie mówiłem, ale to mieszkanie mojej matki. Przekazała mi je, ale prawnie wszystko jest jej. Jak mogę nie wpuścić jej." Z życia
"Moja 19-letnia córka wiedziała, że jej ojciec ma romans z młodą kochanką: nie spodziewałam się, że ona też mnie zdradzi"
Modlitwa w sprawach beznadziejnych. Te słowa warto znać
Modlitwa za twojego dziecka
Frytka zmieniła imię, by nie kojarzono jej już z tamtymi sprawami. Związała się z mężczyzną, wzięła ślub a na świat przyszła jej córka.
Diametralnie także zmienił się wygląd kontrowersyjnej uczestniczki.
Wygląda na to, że spokojne rodzinne życie, pełne wiary w Boga i miłości bliskich pozwoliło znaleźć Mai spokój duszy. Patrząc na jej przemianę trudno uwierzyć, że to ta sama osoba, która przed laty rozpoczynała karierę w show biznesie.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com