Najnowsze wiadomości
Zięć „dla zabawy"
Zięć „dla zabawy" podsunął mi przy obiedzie test z gazety: „sprawdź pamięć seniora - dziesięć pytań". Rozwiązałam bez błędu, przy rosole. Dopisałam długopisem pytanie jedenaste: „kiedy ostatnio odwiedziliście matkę bez okazji?". Oddałam - jedenaste czeka
klubie pani zdziwiła
W klubie pani zdziwiła się: „przecież córka panią wypisała z Zakopanego - względy zdrowotne". Moje zdrowie, cudze względy. Zapisałam się z powrotem, dopłaciłam za spóźnienie. Z Krupówek wysłałam córce widokówkę: „Zdrowie dopisuje. Nie wypisuj mnie więcej
Syn przyniósł „okazję
Syn przyniósł „okazję życia": ja wykładam oszczędności na ich większe mieszkanie, w zamian „dożywocie i spokój, wszystko u notariusza". Mecenas z porad przeczytał projekt i spytał o jedno: „a gdzie pani będzie mieszkać, kiedy się pokłócicie?". Odpowiedzi
Usłyszałam ultimatum: „przepisz
Usłyszałam ultimatum: „przepisz mieszkanie za życia albo nie licz na nas w święta". Policzyłam na palcach, na kogo liczę: Renia, Lusia, Teodora, chłopcy spod dziesiątki, chór. Zabrakło palców, nie ludzi. Święta były głośne, cudze dzieci lepiły ze mną
Ciotka Celina zostawiła
Ciotka Celina zostawiła mi pięć tysięcy. Rodzina rozplanowała je w godzinę: „dołożysz do naszej łazienki". Rozplanowałam szybciej: kurs tańca z Henrykiem, a za resztę - teatr dla całej rodziny w święta, rząd środkowy. Celina całe życie powtarzała: „na
Rodzina założyła grupę
Rodzina założyła grupę „Obiady u mamy": zamówienia na tydzień, godziny odbioru. W środę przyszła reklamacja: „schabowy suchy". Reklamację przyjęłam. Ogłosiłam inwentaryzację i stołówkę zamknęłam. Po dwóch tygodniach otwarłam bistro „U Babci": tylko
Irena trafiła obserwację
Irena trafiła na obserwację. Syn z Anglii „monitorował telefonicznie". Ułożyłyśmy z Lodzią i Stasią grafik dyżurów: termos, kompot, krzyżówki, ładowarka. Przy wypisie lekarka spytała: „rodzina odbiera?". Irena pokazała na nas: „tak, to moja". Nie
Mama lat wsunęła
Mama - 97 lat - wsunęła mi kopertę: „na twoją czarną godzinę, córciu. Odkładałam z emerytury". Nie umiałam odmówić. Dołożyłam swoje i wsunęłam córce, z tym samym zdaniem. Wieczorem zadzwoniła wnuczka: „babciu, co to za sztafeta z kopertą?". Biegnie
święta wykupili domek
Na święta wykupili domek w górach - „cała rodzina, osiem osób!". Mnie przypadła rola dziewiątej: „przypilnujesz mieszkania i psa, i tak nie lubisz gór". Nie lubię? Z Stefanem byłam na Kasprowym trzy razy. Psa wzięłam do siebie, mieszkanie niech się
Raz roku, trzech
Raz w roku, od trzech lat, piszę wnukowi usprawiedliwienie: „sprawy rodzinne". Sprawy wyglądają tak: pociąg o 7:40, pstrągi w smażalni, muzeum albo molo, rozmowa o wszystkim. Rodzice odkryli i podnieśli brew; wnuk uprzedził awanturę: „to są moje
Wnuki dostały ode
Wnuki dostały ode mnie nietypowy prezent: nagrałyśmy z Zosią bajki - mój głos, jej pytania w tle. Zięć wgrał nagrania w ich głośnik. Teraz wieczorami w ich domu pada komenda: „włącz babcię". Podobno Hania zasypia tylko „przy babci". Mieszkam dwadzieścia
mojej kuchni zawisła
W mojej kuchni zawisła biała tablica od synowej - „będzie porządek": „babcia - do zrobienia": prasowanie, ciasto, apteka. W piątek dopisałam markerem drugą kolumnę: „rodzina - do zrobienia": okno w łazience (od maja), lekarz ze mną (od roku), telefon bez
sprzeczce synową pani
Po sprzeczce z synową pani w przedszkolu rozłożyła ręce: „nie ma pani na liście upoważnionych do odbioru". Trzy lata odbierałam Zosię - i nagle zniknęłam z kartki. Dopisano mnie po tygodniu, bez słowa. Odbieram znów, ale już tylko we wtorki i czwartki
krupniku Martą, drugą
Przy krupniku z Martą, drugą babcią, porównałyśmy kalendarze. Mnie mówiono: „Marta nie może", jej: „Aniela zajęta". Obie mogłyśmy. Chodziło o to, żeby żadna nie wiedziała, ile bierze ta druga. Mamy teraz wspólny kalendarz: zielone - mogę, czerwone - nie
Zapukali młodzi kupili
Zapukali młodzi - kupili mieszkanie po Celinie, remontują. Za kaloryferem znaleźli zdjęcie: my dwie nad Wigrami, siedemdziesiąty piąty, śmiech do słońca. „Pomyśleliśmy, że to ktoś ważny." Ważny. Zdjęcie stoi przy budziku, a młodym zaniosłam pierogi - na
osiemnastkę włożyłam wnukowi
Na osiemnastkę włożyłam wnukowi w „Małego Księcia" pięćset złotych i list od serca - niech znajdzie, jak przeczyta. Po roku zdejmowałam książkę z ich półki przy odkurzaniu: banknot na miejscu, list na miejscu, grzbiet nietknięty. Zabrałam oba. Prezent
Parafia założyła „bank
Parafia założyła „bank czasu": godzina za godzinę, zeszyt u pani Józi. Oddaję szycie i pierogi, pobieram mycie okien i ziemniaki z piwnicy. Syn kpi: „sekta, mamo". W zeszycie mam plus osiem godzin. U syna jestem na minusie od lat - tylko tam nikt zeszytu
Babcia Tekla teściowa
Babcia Tekla - teściowa córki - wyszła po wylewie ze szpitala. Rodzina ogłosiła plan jednym zdaniem, zięć najgłośniej: „mama ma wprawę po dziadku, posiedzi w tygodniu". Wprawę mam, lat też. Odpowiedziałam grafikiem na lodówkę: wtorki moje, reszta okienek
gwiazdkę syn wręczył
Na gwiazdkę syn wręczył mi karnet: „zumba senior, dwanaście wejść - ruszysz się wreszcie, mamo". O kolanach po dwóch zabiegach słyszał sto razy. Opłacone, jak wyszło, z mojej „składki świątecznej". W klubie wymieniłam karnet na basen. Pani w recepcji
rodzinnym kierowcą: basen
Jestem rodzinnym kierowcą: basen Stasia, angielski Julki, piłka w soboty - pięć kursów tygodniowo moją skodą i za moje paliwo. We wrześniu odstawiłam skodę pod blok i pojechałam pociągiem do Sarbinowa. Grafik dowozów „zawalił się" na tydzień. Potem
pani Lodzi chodziłam
Do pani Lodzi chodziłam czterdzieści lat - czesała mnie na wesela i na pogrzeby. Umarła w maju. Do zakładu weszłam z ciężkim sercem, przy lustrze stała młoda. „Pani Aniela? Babcia zostawiła zeszyt. Pani strona: trwała, dwa palce, grzywki nie ruszać."
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

Zięć „dla zabawy" Dom

Zięć „dla zabawy" podsunął mi przy obiedzie test z gazety: „sprawdź pamięć seniora - dziesięć pytań". Rozwiązałam bez błędu, przy rosole. Dopisałam długopisem pytanie jedenaste: „kiedy ostatnio odwiedziliście matkę bez okazji?". Oddałam - jedenaste czeka

Dumna polka

gwiazdkę syn wręczył Dom

Na gwiazdkę syn wręczył mi karnet: „zumba senior, dwanaście wejść - ruszysz się wreszcie, mamo". O kolanach po dwóch zabiegach słyszał sto razy. Opłacone, jak wyszło, z mojej „składki świątecznej". W klubie wymieniłam karnet na basen. Pani w recepcji

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia