Najnowsze wiadomości
Syn obfotografował moją
Syn obfotografował moją biżuterię - „do ubezpieczenia, mamo, tak się teraz robi". Ubezpieczenia nie wykupił. Za to jubiler przy rynku spytał mnie w czwartek, czy to ja „sprzedaję komplet z szafirem, bo syn pokazywał zdjęcia i pytał o cenę". Komplet leży
Stefan zapisał testamencie
Stefan zapisał mi w testamencie całe nasze mieszkanie - „żeby nikt cię nie ruszył". Pół roku po pogrzebie córka przyszła z pismem od adwokata: zachowek. „Nie gniewaj się, mamo, to tylko to, co mi się należy z prawa".
Wigilię syna przywiozłam
Na Wigilię u syna przywiozłam w słoikach wszystkie dwanaście potraw - gotowałam trzy dni. Ojciec synowej chwalił barszcz przy całym stole. Synowa skromnie spuściła oczy: „dziękuję, mama mi trochę pomogła".
Wnuk obrączki dziadka
Wnuk - ten od obrączki dziadka - przyprowadził narzeczoną „na test rosołu": rodzinna legenda głosi, że babcia ocenia. Odmówiłam roli komisji: nakarmiłam, wypytałam o nią, nie o nią-dla-niego. Przy pożegnaniu dziewczyna szepnęła: „nauczy mnie pani? Chcę
Mamą opiekuję się
Mamą opiekuję się od sześciu lat - leki, kąpiele, noce. Siostra przyjeżdża z Poznania raz w roku, na imieniny mamy, i wrzuca zdjęcie: „z kochaną mamusią". W tym roku mama pogłaskała ją po ręce i szepnęła do mnie: „ta pani z opieki długo posiedzi?"
Córka dodała wspólnej
Córka dodała mnie do wspólnej listy zakupów w telefonie: „dopisuj, mamo, co trzeba, oddasz przy okazji". Dopisałam krople do oczu i maść rozgrzewającą. W piątek obie pozycje były skreślone, z jej dopiskiem: „za drogie, mama ma jeszcze stare".
Syn przyszedł zmierzyć
Syn przyszedł zmierzyć okna pod rolety - „prezent na zimę, mamo". Po jego wyjściu na ścianie sypialni została kreska ołówkiem i dopisek jego ręką: „tu ścianka g-k, pokój Kuby". Kuba to mój wnuk. Sypialnia - moja.
Syn znalazł „mieszkanie
Syn znalazł mi „mieszkanie wspomagane dla seniorów": trzydzieści metrów, przycisk alarmowy, stołówka. „Twoje sprzedamy, różnica pójdzie na opłaty". Policzyłam: wystarczy na dziewięć lat. Spytałam, co potem. „Mamo, nie myślmy tak daleko".
Córka załatwiła opaskę
Córka załatwiła mi opaskę z przyciskiem SOS - „żebyś nie była sama, mamo". Odtąd wpada rzadziej: „przecież masz opaskę". Raz nacisnęłam go przez przypadek. Pani z centrali rozmawiała ze mną dwadzieścia minut. Najdłuższa rozmowa w tym miesiącu.
kolonoskopii znieczuleniu wypuszczają
Po kolonoskopii w znieczuleniu nie wypuszczają samej - ktoś musi odebrać. Córka miała spotkanie, syn: „weź taksówkę, mamo". Odebrała mnie sąsiadka z dołu. Po tygodniu córka zadzwoniła pierwsza: „i jaki wynik? Bo lekarz mówi, że to dziedziczne".
Mąż emeryturze założył
Mąż na emeryturze założył tabelkę: ile wydaję na zakupy, prąd, fryzjera - „trzeba optymalizować, Grażynko". Dopisałam swoje kolumny: obiady, pranie, sprzątanie, po stawkach z ogłoszeń. Saldo wyszło dwa tysiące osiemset na moją korzyść. Miesięcznie.
Syn uznał, dom
Syn uznał, że dom to dla mnie za dużo: „sprzedaj, a różnica się rozejdzie w rodzinie". Sprzedałam. Kupiłam dwa mieszkania w jednym bloku: w jednym mieszkam, drugie wynajmuję. Różnica się nie rozeszła. Przychodzi co miesiąc, na moje konto.
Synowa ogłosiła, tym
Synowa ogłosiła, że w tym roku Wigilia u nich - pierwszy raz. Tydzień później przyszła lista: „mama przynosi barszcz, uszka, pierogi, karpia, makowiec i sernik". Przyniosę opłatek. I sernik - bo lubię.
Odbierałam Olę szkoły
Odbierałam Olę ze szkoły - na korytarzu wisiały drzewa genealogiczne. Na jej drzewie rodzice synowej mieli zdjęcia z wesela, ja - samo imię, wpisane ręką synowej. Obok Ola dorysowała kredką bochenek chleba i podpis: „babcia uczy mnie piec".
Prawo jazdy zrobiłam
Prawo jazdy zrobiłam po sześćdziesiątce. Syn się śmiał: „po co ci, mamo, przecież ja cię wożę". Wozi - raz w miesiącu do kardiologa, z zegarkiem w ręku. Tydzień po egzaminie zadzwonił: „mamo, odbierzesz dzieci z basenu? Skoro już jeździsz".
jasełka przedszkolu dwie
Na jasełka w przedszkolu są dwie wejściówki na dziecko. Synowa dała drugą swojej mamie - „przyjedzie specjalnie z Radomia". Ja odbieram Hanię z tego przedszkola codziennie od dwóch lat. Wiem, jak wyglądała w stroju anioła. Szyłam go trzy wieczory.
Mamą opiekuję się
Mamą opiekuję się od lat, siostra dzwoni z Niemiec w niedziele. Ostatnio przyleciała na trzy dni i zabrała mamę „na spacer, we dwie, jak dawniej". Wróciły po dwóch godzinach: mama z pączkiem, siostra z teczką z kancelarii notarialnej.
pogrzebie Stefana dzieci
Po pogrzebie Stefana dzieci podzieliły działkę na ogródkach: „sprzedamy prawo, każde dostanie po równo". Mecenas wyjaśniła: działka z ROD nie wchodzi do spadku, pierwszeństwo ma żona. Oświadczenie złożyłam. Pomidory sadzę teraz tylko dla siebie.
szpitala wpisałam syna
Do szpitala wpisałam syna jako upoważnionego do informacji o mnie. Przy wypisie, po dziewięciu dniach, pielęgniarka westchnęła: „syn nie dzwonił ani razu. Codziennie dzwonił pan Henryk - tylko jemu nie wolno nam było nic powiedzieć".
Zięć roku jeździ
Zięć od roku jeździ moim autem - „żeby nie stało, mamo". Na pogrzeb siostry pojechałam PKS-em, zięć miał „nadgodziny". Po miesiącu przyszło wezwanie z fotoradaru: Zakopane, dzień pogrzebu. Kierującego mam wskazać w ciągu siedmiu dni.
Wigilię lat robię
Wigilię od lat robię ja: karp, uszka, prezenty wnukom - odkładam na nią od września. Tym razem zaproponowałam zrzutkę, po sto pięćdziesiąt od dorosłego. Na grupie cisza. Wieczorem syn napisał prywatnie: „mamo, to może w tym roku każdy u siebie?"
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

Syn znalazł „mieszkanie Dom

Syn znalazł mi „mieszkanie wspomagane dla seniorów": trzydzieści metrów, przycisk alarmowy, stołówka. „Twoje sprzedamy, różnica pójdzie na opłaty". Policzyłam: wystarczy na dziewięć lat. Spytałam, co potem. „Mamo, nie myślmy tak daleko".

Dumna polka

weselu wnuka przyszły Dom

Na weselu wnuka przyszły oczepiny. Panna młoda rzuciła bukiet przez ramię - prosto w moje ręce, nad głowami dziewczyn. Sala zawyła. Henryk zbladł przy stole i spytał na głos: „to co, Anielko - trzeci raz?".

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia