Najnowsze wiadomości
Rok temu namówili
Rok temu namówili mnie na wspólne konto z synową - „łatwiej będzie opłacać rachunki". W środę chciałam wypłacić na wycieczkę do Lichenia. Z dwunastu tysięcy zostało czterysta złotych. „Przecież zrobiliśmy mamie łazienkę".
Córka ogłosiła, zamieszkam
Córka ogłosiła, że zamieszkam u nich - „już postanowione, mamo, sama nie dajesz rady". W niedzielę wnuk pokazał mi ogłoszenia w internecie: moja meblościanka, stół i łóżko wystawione na sprzedaż. Zdjęcia robione w moim mieszkaniu - we wtorek, kiedy byłam
Czterdzieści lat temu
Czterdzieści lat temu szyłam suknie ślubne na pół osiedla. W czwartek zapukała młoda dziewczyna: „szyła pani suknię mojej mamie w dziewięćdziesiątym drugim. Mam ją, chcę w niej iść do ślubu - przerobi pani?". Siadłam do maszyny jeszcze tego wieczoru
Syn „uprościł" telefon,
Syn „uprościł" mi telefon, bo „po co ci tyle ikonek". Zniknęły numery trzech koleżanek z dawnej pracy i pani Krysi z klubu seniora. Zostały: syn, synowa, przychodnia. „Tyle ci wystarczy, mamo".
stycznia zapisuję zeszycie
Od stycznia zapisuję w zeszycie każdy telefon od córki. Wyszło czternaście rozmów. Jedenaście zaczęła od „mamo, czy mogłabyś". Trzy pozostałe - od „mamo, pożyczysz".
dziewięciu dniach szpitalu
Po dziewięciu dniach w szpitalu wróciłam do domu. Miska Azora stała umyta na szafce. Dzieci oddały psa po mężu do schroniska - „i tak byś nie dała rady, mamo". W schronisku mówią: adoptowany.
Mieszkania rodzicach „pilnuje"
Mieszkania po rodzicach „pilnuje" syn - klucze wziął, „żeby wietrzyć". Wczoraj sąsiadka z tamtej klatki zapytała, czy dużo schodzi mi na sprzątanie po turystach, bo walizki ciągną co piątek. Na drzwiach wisi teraz skrzynka z szyfrem.
kardiologii ordynator przeczytał
Na kardiologii ordynator przeczytał moje nazwisko i zapytał, czy to ja mieszkałam kiedyś na Lipowej. To Marek - chłopiec, któremu w osiemdziesiątych latach nalewałam zupę, kiedy u niego w domu było źle. „Teraz ja się panią zajmę".
Wymienili kuchenkę indukcyjną
Wymienili mi kuchenkę na indukcyjną - „gaz w twoim wieku to ryzyko, mamo". Moje garnki, te emaliowane po mamie, na indukcji nie działają. Gotuję wszystko w jednym nowym rondlu. Rosół z rondelka to nie rosół - ale podobno bezpieczny.
siedemdziesiąte szóste urodziny
Na siedemdziesiąte szóste urodziny zrobiłam sobie tatuaż - małą jaskółkę na przedramieniu. Stefan całe życie mówił na mnie „jaskółka". Córka złapała się za głowę: „mamo, co ludzie powiedzą?!". Ludzie w moim wieku mówią głównie o chorobach. Ja wolę mówić
Kiedy mały leżał
Kiedy mały leżał z zapaleniem płuc, czuwałyśmy z synową na zmianę przy łóżeczku. O trzeciej nad ranem, przy termometrze, powiedziała nagle w ciemność: „boję się, mamo". Pierwszy raz w życiu nazwała mnie mamą. Trzymałyśmy się za ręce do świtu. Mały
Moja mama dziewięćdziesiąt
Moja mama ma dziewięćdziesiąt sześć lat. W czwartki jeżdżę do niej dwoma autobusami - ja, emerytka, do swojej mamy. Czeszę ją, trzymam za rękę i przez godzinę znowu jestem czyjąś córką. Dzieci wzdychają: „po co się męczysz co tydzień". Bo mam jeszcze do
Syn wymienił żarówki
Syn wymienił mi żarówki na „inteligentne", sterowane z telefonu - „nowocześnie, mamo". W czwartek aplikacja się wylogowała i do dziewiątej siedziałam po ciemku, bo infolinia „chwilowo niedostępna". W piątek wkręciłam z powrotem zwykłe, z szuflady. Świecą
Wnuczka poprosiła, żebym
Wnuczka poprosiła, żebym nagrała bajki dla Zosi - „na wieczory, kiedy babcia nie może przyjechać". Nagrywałyśmy cały tydzień: o sierotce Marysi, o szewczyku, o lipie. Zosia zasypia teraz przy moim głosie trzysta kilometrów stąd. Będę jej czytać zawsze
zjeździe klasowym, pierwszym
Na zjeździe klasowym, pierwszym od pięćdziesięciu lat, Janek wyjął z portfela zdjęcie z naszej studniówki. Nosił je tam całe życie. W czwartek idziemy na kawę do Grand Hotelu. Dzieciom jeszcze nie mówię.
kwiaciarni rynku pani
W kwiaciarni przy rynku pani uśmiechnęła się do męża: „to co zwykle, czerwone?". Kupuje tam co piątek - od roku, dodała. Mnie przynosi kwiaty raz w roku, na imieniny. Zawsze białe.
Panoramę zębów wysłałam
Panoramę zębów wysłałam synowi w marcu - „mam kolegę stomatologa, mamo, załatwię konsultację od ręki". Kolega od czterech miesięcy „w rozjazdach", ząb czekał. Zapisałam się prywatnie, za trzysta pięćdziesiąt, przyjęli w czwartek. Syn się obruszył
klubie seniora założyliśmy
W klubie seniora założyliśmy „bank czasu": ja ceruję i uczę szydełkowania, pan Edward naprawia gniazdka, Lodzia rozlicza wszystkim PIT-y. Córka prychnęła: „kołchoz sobie zrobiliście". W piątek Edward wymienił mi zamek w drzwiach - za dwa berety dla
styczniowy blackout tylko
W styczniowy blackout tylko ja na klatce miałam kuchenkę gazową i świece - te „przedpotopowe", z których dzieci się śmiały. Do dziesiątej wieczór przez moją kuchnię przewinęło się pół pionu: zupa, herbata, ciepło. Syn zadzwonił nazajutrz: „mamo
urodziny dostałam robota
Na urodziny dostałam robota kuchennego za dwa tysiące - „żebyś miała lżej, mamo". Od tamtej pory zamówienia urosły: krokiety na ich imprezy, ciasta na zrzutki w pracy, „przecież teraz masz robota". Robot stoi nierozpakowany do końca. Krokiety i tak robię
naszym domu mówiło
W naszym domu nie mówiło się „kocham" - kochanie wyglądało jak kanapki do szkoły, cerowane skarpety, czekanie z obiadem. W urodziny syna powiedziałam mu to pierwszy raz, przez telefon: „kocham cię, synku". Cisza trwała długo. „Ja ciebie też, mamo
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

Rok temu namówili Dom

Rok temu namówili mnie na wspólne konto z synową - „łatwiej będzie opłacać rachunki". W środę chciałam wypłacić na wycieczkę do Lichenia. Z dwunastu tysięcy zostało czterysta złotych. „Przecież zrobiliśmy mamie łazienkę".

Dumna polka

Panoramę zębów wysłałam Dom

Panoramę zębów wysłałam synowi w marcu - „mam kolegę stomatologa, mamo, załatwię konsultację od ręki". Kolega od czterech miesięcy „w rozjazdach", ząb czekał. Zapisałam się prywatnie, za trzysta pięćdziesiąt, przyjęli w czwartek. Syn się obruszył

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia