Najnowsze wiadomości
Trzeci rok rzędu
Trzeci rok z rzędu dzieci robią mi na święta przelew: „kup sobie coś, mamo, my nie wiemy co". W tym roku odpowiedziałam symetrycznie: każdemu przelew, tytułem „kupcie sobie coś". Przy stole konsternacja. Wnuczka głośno: „to teraz nikt nikomu nic nie
Pan Zenon parteru
Pan Zenon z parteru - ten „niemiły" - zapukał z kartką: „pani umie w słowa. Syn w Irlandii, piętnaście lat ciszy. Pomoże pani napisać?". Pisaliśmy trzy wieczory: bez wyrzutów, same fakty serca. Syn zadzwonił po tygodniu. Zenon płakał na klatce jak
Podpisałam funduszem rentę
Podpisałam z funduszem rentę dożywotnią: mieszkam u siebie do końca, potem mieszkanie przejdzie na fundusz. Dzieci oburzone: „oddajesz nasze mieszkanie obcym!". Spytałam, ile każde z nich dokłada mi co miesiąc. Fundusz dokłada tysiąc osiemset.
Wnuki zbuntowały się
Wnuki zbuntowały się przy planowaniu Wigilii: „karp w wannie to okrucieństwo, babciu, powiedz im!". Powiedziałam - po ich stronie. Syn osłupiał: „mama?! Tradycja!". Tradycja to miłość przy stole, nie strach w wannie. Karp odszedł na emeryturę, wjechał
września jem miękko
Od września jem na miękko - pękła mi proteza, nowa to dwa tysiące. Syn: „mamo, przetrzymaj do wiosny, u nas cienko". W niedzielę przy obiedzie wnuk opowiadał, że w styczniu lecą do Egiptu. Podałam wszystkim to, co jem od września: zupę krem.
dziewięćdziesiąte ósme urodziny
Na dziewięćdziesiąte ósme urodziny mamy rodzina machnęła ręką: „po co tort, przecież nawet nie zje". Zrobiłam wszystko: tort bezowy, świeczki, dwie żyjące koleżanki z dawnych lat, pan z akordeonem. Mama zdmuchnęła świeczki za drugim razem i śmiała się do
Pojechałam trzy tygodnie
Pojechałam na trzy tygodnie do siostry do Gdańska. Kwiaty miała podlewać córka - „jedź spokojnie, mamo, mam klucze". Wróciłam dwa dni wcześniej. Drzwi otworzył mi Niemiec w moim szlafroku. Na Bookingu moje mieszkanie ma ocenę 9,4.
grudniu rodzina ogłosiła
W grudniu rodzina ogłosiła plan: „sylwestra posiedzisz z dziećmi, my do Kowalskich". Nie spytali - ogłosili. A my z Henrykiem od listopada mamy bilety na bal seniora. Opiekunkę znalazłam im sama: studentka z polecenia, stawka z ogłoszenia, płatna z ich
moim wieku poszłam
W moim wieku poszłam pierwszy raz do psychologa. W moich czasach „się nie chodziło" - chodziło się z tym w sobie, latami. Pani doktor jest młodsza od mojej córki: ja mówię, ona słucha. Odwrotność domu. Po trzeciej wizycie przespałam całą noc. Wstyd
Dzieci przywiozły sztuczną
Dzieci przywiozły mi sztuczną choinkę: „wygodniej, nie sypie, składasz i do pudła". A ja całe życie czekam na ten zapach. Sztuczną oddałam im do biura, sobie kupiłam żywą w doniczce. Po świętach zawiozłyśmy ją z Ireną na działkę, przy altanę. To już
Syn zostawił Bariego
Syn zostawił u mnie Bariego „na tydzień, mamo, jedziemy w góry". To było w lutym. Jest listopad, Bari śpi mi w nogach, a ja dwa razy dziennie chodzę z nim wokół bloku. Wczoraj syn zadzwonił: „mamo, dzieci tak chciały psa, bierzemy szczeniaka!"
Wnuczka nagrała, lepię
Wnuczka nagrała, jak lepię pierogi, i wrzuciła do internetu. Mam czterdzieści tysięcy obserwujących. Córka: „mamo, ośmieszasz rodzinę". W listopadzie firma od mąki zaproponowała mi współpracę. Córka pyta teraz, czy mogłaby zostać moją menedżerką.
Kasety VHS chrzcin
Kasety VHS z chrzcin i komunii leżały dwadzieścia lat bez odtwarzacza. Pan Edward przyniósł z piwnicy sprawny magnetowid. Na ekranie mąż - młody, w koszuli w kratę - kroi tort i mruga do kamery. Wnuki siedziały jak zaczarowane: „babciu, dziadek był
spółdzielni pani zdziwiła
W spółdzielni pani zdziwiła się, że przyszłam płacić: „przecież ma pani nadpłatę - od pół roku ktoś dopłaca po dwieście złotych". Pokazała przelew. Nadawca: mój wnuk Szymon. W tytule: „dla babci - tylko jej nie mówcie".
Córka ustawiła WhatsAppa
Córka ustawiła mi WhatsAppa - „żeby wideo z wnukami działało, mamo". W klubie Irena pokazała mi w ustawieniach „połączone urządzenia": laptop, aktywny od marca. Laptopa nie mam. Wieczorem córka zadzwoniła: „mamo, a co to za Henryk?".
Syn przyprowadził pana
Syn przyprowadził pana „od ubezpieczenia mieszkania, mamo, trzeba odnowić polisę". Pan obszedł pokoje z dalmierzem, sfotografował kuchnię i łazienkę. Na stole została jego wizytówka: „rzeczoznawca majątkowy - wyceny dla banków".
Mieszkanie przepisałam synowi
Mieszkanie przepisałam synowi - ze służebnością dla siebie, wszystko u notariusza. Rok później synowa namówiła go na wspólność majątkową. Teraz się rozwodzą. Synowa przysłała pismo: połowa mieszkania jest jej. Razem ze mną.
syna lodówce wisi
U syna na lodówce wisi rodzinny grafik, prowadzi go synowa: basen, angielski, dentysta. Niedziela, piętnasta: „mama - max godzina". Jadę do nich półtorej godziny, dwoma autobusami.
imieninach córka chwaliła
Na imieninach córka chwaliła się gościom: „opłacamy Zuzi akademik w Krakowie, dziewięćset miesięcznie". Przelewy idą z mojego konta, od października. Goście bili brawo. Ja też biłam.
Trzydzieści lat odkładaliśmy
Trzydzieści lat odkładaliśmy z mężem na domek nad morzem - „na starość, Halinko". W lipcu Zbyszek przelał wszystko synowi na wkład własny, bez pytania. „Nad morze pojedziemy pociągiem, przecież to nie koniec świata".
Wnuk przyjechał pierwszy
Wnuk przyjechał pierwszy raz od trzech lat - z narzeczoną. Oprowadzał ją po moim mieszkaniu jak agent nieruchomości: „tu zrobimy gabinet, tu wyburzymy ścianę, będzie wyspa". Narzeczona spytała mnie grzecznie: „a babcia ile ma lat?"
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

Trzeci rok rzędu Dom

Trzeci rok z rzędu dzieci robią mi na święta przelew: „kup sobie coś, mamo, my nie wiemy co". W tym roku odpowiedziałam symetrycznie: każdemu przelew, tytułem „kupcie sobie coś". Przy stole konsternacja. Wnuczka głośno: „to teraz nikt nikomu nic nie

Dumna polka

Syn zeskanował nasze Dom

Syn zeskanował nasze albumy - „żeby nie przepadły, mamo, a miejsce się zrobi". Oryginały wyrzucił, kiedy byłam w sanatorium. Na pendrivie mam dwa tysiące zdjęć. Na odwrocie Stefan zapisywał datę i kto jest na zdjęciu. Odwrocia się nie skanuje.

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia