Najnowsze wiadomości
Syn postawił moim
Syn postawił pod moim oknem przyczepę towarową - „na chwilę, mamo, nie mam gdzie". Stoi od marca: zasłania słońce, geranium mi zmarniały, w kuchni o południu palę światło. Na moje prośby macha ręką: „nie przesadzaj, to tylko widok". Tylko widok to ja tu
wizycie kardiologicznej córka
Na wizycie kardiologicznej córka odpowiadała za mnie: „mama śpi dobrze, mama je regularnie, mama się nie denerwuje". Doktor pytał ją, nie mnie. Poprosiłam spokojnie: „panie doktorze, proszę mówić do mnie. To moje serce i mój wiek". Zrobiło się cicho. Od
Wnuczek posiedział godzinę
Wnuczek posiedział u mnie godzinę - grzeczny, z telefonem. Przy pożegnaniu stanął w drzwiach i nie wychodził. Czekał. „Mama mówiła, że babcia zawsze coś daje na drogę".
Całe życie meble
Całe życie meble kupowało się „dla domu", „do kompletu", „dla dzieci". W poniedziałek kupiłam fotel - uszak w butelkowej zieleni, wyprzedaż ekspozycji, tylko mój. Syn ocenił od progu: „nie pasuje do reszty". Nie pasuje - ja też przestałam pasować do
Wnuk zdał prawo
Wnuk zdał prawo jazdy w maju. Pierwszą samodzielną trasę zaplanował sam: „babciu, jedziemy do dziadka". Prowadził ostrożnie, obie ręce na kierownicy, jak by dziadek kazał - choć nie zdążył go uczyć. Przy grobie powiedział: „no to zdałem, dziadek. Od
bibliotece skończyłam kurs
W bibliotece skończyłam kurs smartfona dla seniorów - chodziłam w tajemnicy, bo syn przy każdej prośbie wzdychał jak męczennik. Wczoraj sama umówiłam wizytę, receptę i przelew. Syn jeszcze nie wie, że skończyło się wzdychanie.
„rodzinne obiady bez
Na „rodzinne obiady bez okazji" zapraszają mnie raz na kwartał. Nauczyłam się czytać z menu: schabowy - będzie o pieniądzach, ryba - coś do podpisania. W niedzielę podali kaczkę. Kaczki jeszcze nie znałam: wyszło, że „jest taki fajny dom seniora, mamo"
siedemdziesiątce zaczęłam rozdawać
Po siedemdziesiątce zaczęłam rozdawać za życia: broszkę po mamie dostała wnuczka, zegarek męża - wnuk. Córka się obruszyła: „mamo, jeszcze nie czas, potem się wszystko pomiesza". A ja chcę widzieć, jak noszą. Z trumny się nie widzi.
urodziny telefon zabrzęczał
W urodziny telefon zabrzęczał trzy razy: bank, apteka i przychodnia - systemy pamiętają datę. Dzieci odezwały się nazajutrz: „wszystkiego najlepszego z poślizgiem, mamo, urwanie głowy z remontem".
osiemnastkę wnuczki zamówili
Na osiemnastkę wnuczki zamówili u mnie sernik i bigos na trzydzieści osób. Odebrali w piątek, z moimi garnkami. O tym, że impreza była w sobotę w remizie, dowiedziałam się ze zdjęć. Sernik na stole wyszedł ładnie.
Kuba spod dziewiątki
Kuba spod dziewiątki - ten, któremu prasowałam koszule na rozmowy o pracę, bo mamę pochował w liceum - żeni się. Przyszedł oficjalnie: „pani Anielo, w kościele jest ławka dla rodziców. Usiądzie pani po mojej stronie?". Siedziałam w pierwszej ławce z
Mój syn zerwał
Mój syn zerwał kontakt z własną córką, bo „wybrała nie tego" - starszego, po przejściach. Na ślubie wnuczka poprosiła mnie: „babciu, poprowadzisz mnie? Ty mnie uczyłaś, co znaczy dane słowo". Szłyśmy środkiem sali - ona w bieli, ja w granacie, obie
Wnuk zaprosił szkoły
Wnuk zaprosił mnie do szkoły na historię - „żywy świadek", pani się zgodziła. Opowiadałam o kartkach na cukier, o kolejce po pralkę, o radiu słuchanym pod kocem. Trzydzieścioro dzieci nie tknęło telefonów przez całą lekcję. Na koniec dziewczynka z
dwóch tygodniach siostry
Po dwóch tygodniach u siostry wróciłam do łazienki-niespodzianki: poręcze, brodzik, taborecik - „senioralna, bezpieczna, mamo!". Wanny nie ma, a w wannie moczyłam się czterdzieści lat, z solą i książką. Poręcze zostały. Ale co sobotę chodzę do Ireny - na
Wnuczka poprosiła klucze
Wnuczka poprosiła o klucze „na spokojną naukę z koleżanką". Wróciłam wcześniej - nauka liczyła dwadzieścia osób i głośnik. Nie krzyczałam. Wyłączyłam muzykę: „godzina na sprzątanie, potem herbata dla wszystkich". Sprzątali jak w wojsku, przy herbacie
każdym egzaminem wnuczka
Przed każdym egzaminem wnuczka dzwoni: „babciu, powiedz to swoje". Od pięciu lat mówię to samo: „głowa do góry, nogi na ziemi, reszta się ułoży". W piątek obroniła dyplom. Na zdjęciu z biretem trzyma kartkę z tym zdaniem, napisała: „wzięłam cię ze sobą
dziewczynami bloku mamy
Z dziewczynami z bloku mamy telefoniczny łańcuszek: co rano przed ósmą każda dzwoni do następnej - dwa sygnały znaczą „żyję, wszystko gra". W środę Lodzia nie zadzwoniła. W siedem minut byłyśmy pod jej drzwiami z zapasowym kluczem. Zaspała - śmiałyśmy
Koleżanka roczników obraziła
Koleżanka z roczników obraziła się, że nie przyszłam na spotkanie - „przecież odpisałaś, że będziesz". Facebooka „prowadzi mi" córka, żebym „nie naklikała głupot". Odpowiada za mnie moim imieniem. Nie wiem, na co jeszcze odpisała.
Zapisałam się pani
Zapisałam się do pani psycholog w przychodni - w moim wieku podobno „wstyd i fanaberia". Przez godzinę mówiłam, a ona słuchała i nie przerwała ani razu. Na koniec spytała: „kto pani słuchał wcześniej?". Policzyłyśmy razem: nikt.
syna dzwonię tygodnia
Do syna dzwonię od tygodnia - „wyciszony miałem, mamo, nie słyszałem". W środę u sąsiadki wybrałam jego numer z jej telefonu. Odebrał po drugim sygnale, służbowym głosem: „Halo, słucham?". Odłożyłam słuchawkę.
Pani mecenas darmowych
Pani mecenas z darmowych porad dla seniorów przeczytała mój akt dożywocia i wysłała synowi pismo: obiady, ogrzewanie, opieka - jak w umowie. Obiady przyjechały w poniedziałek, w słoikach. Na torbie karteczka: „proszę potwierdzać odbiór".
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

Wnuk zdał prawo Dom

Wnuk zdał prawo jazdy w maju. Pierwszą samodzielną trasę zaplanował sam: „babciu, jedziemy do dziadka". Prowadził ostrożnie, obie ręce na kierownicy, jak by dziadek kazał - choć nie zdążył go uczyć. Przy grobie powiedział: „no to zdałem, dziadek. Od

Dumna polka

syna dzwonię tygodnia Dom

Do syna dzwonię od tygodnia - „wyciszony miałem, mamo, nie słyszałem". W środę u sąsiadki wybrałam jego numer z jej telefonu. Odebrał po drugim sygnale, służbowym głosem: „Halo, słucham?". Odłożyłam słuchawkę.

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia