Najnowsze wiadomości
antykwariacie rynku zobaczyłam
W antykwariacie na rynku zobaczyłam maselniczkę - bliźniaczkę tej, którą synowa wyrzuciła przy „odgracaniu mojej kuchni". Etykietka: „vintage, lata 60., osiemdziesiąt złotych". Moja poszła na śmietnik jako starocie. Kupiłam tę cudzą - masło znów smakuje
Zapisałam się basen
Zapisałam się na basen dla seniorek - całe życie nie umiałam pływać, mąż mawiał, że nie ma potrzeby. W czwartek przepłynęłam pierwszą długość basenu. Klaskały mi trzy obce panie. Instruktorka mówi, że od września skaczemy ze słupka.
Napisałam list czteroletniej
Napisałam list do czteroletniej Zosi - do otwarcia na osiemnaste urodziny. O tym, jak tańczy w kaloszach do disco polo, jak nazywa ślimaka „ślimal", jak zasypia przy moim głosie z telefonu. Kopertę z datą „2040" oddałam jej mamie na przechowanie. Będę na
Córka odzywa się
Córka nie odzywa się od kwietnia - obraziła się o działkę. Wczoraj przyszedł pierwszy SMS od czterech miesięcy: „odbierzesz dzieci w piątek ze szkoły, mamy szkolenie". Bez „mamo". Bez „proszę".
wieczorku klubie seniora
Na wieczorku w klubie seniora poznałam pana Tadeusza. Odprowadza mnie do klatki i nosi siatki z Biedronki. Córka na wieść o nim nie zapytała, czy jestem szczęśliwa. Zapytała: „a co z mieszkaniem, jak on się wprowadzi?".
Mąż udarze podnoszę
Mąż po udarze - podnoszę go, myję, karmię. Sama, od jedenastu miesięcy. Córka przyjeżdża w niedziele na godzinę, z sernikiem z cukierni. Wczoraj poradziła: „mamo, weźcie opiekunkę, stać was przecież".
Córka mówi męża
Córka mówi do męża tym samym przepraszającym tonem, którym ja mówiłam do jej ojca. Przy obiedzie wzięła sobie najmniejszego kotleta i podała mu pilota, zanim zdążył poprosić. Ja tak robiłam czterdzieści lat. Milczałam wtedy, milczę i teraz.
moim telefonie czterysta
W moim telefonie są czterysta trzy zdjęcia: gołębie, pelargonie, wnuki, niebo nad blokiem. Mnie nie ma na żadnym - nie miał kto zrobić. W niedzielę pani z ławki powiedziała „proszę się uśmiechnąć" - uśmiechnęłam się.
Rodzina wrzuca zdjęcia
Rodzina wrzuca zdjęcia do wspólnej aplikacji: chrzciny, wakacje, pierwsze kroki prawnuczki. Mój telefon jest „za stary, apka nie pójdzie", a drukować „nikt już nie drukuje, mamo". Zdjęcia własnej prawnuczki oglądam u Ireny - jej wnuk instaluje jej
schroniska wzięłam najstarszego
Ze schroniska wzięłam najstarszego psa, jakiego mieli - nikt go nie chciał od dwóch lat. Dzieci: „mamo, po co ci kłopot na starość". Gapcio co rano o siódmej przynosi mi kapeć i czeka przy drzwiach. Kłopot - może. Ale mój.
maturze wnuk oznajmił
Po maturze wnuk oznajmił rodzicom, że na studia przenosi się do mnie: „u babci jest spokój, nikt nie krzyczy i obiady są o czasie". Syn się obraził, synowa przełknęła. A my w niedzielę przestawiliśmy meble w dużym pokoju. Mam spokój, obiady - i kogoś
Mieszkanie zapisałam notariusza
Mieszkanie zapisałam u notariusza wnuczce - tej, która wozi mnie na badania i dzwoni w każdą środę. Rodzina zawrzała: „a my?! po równo się należy!". Odpowiedziałam raz, przy wszystkich: „po równo to była miłość. Wyszło różnie". Awantura trwa drugi
Prezenty wnuków zawsze
Prezenty dla wnuków od zawsze podpisuję „od Mikołaja" - taka nasza zabawa. W tym roku usłyszałam przy choince, jak synowa szepcze małej: „to od nas, kochanie, Mikołaja nie ma". Sweter, który robiłam na drutach trzy tygodnie, też był „od nas". Na przyszły
Mój damski rower
Mój damski rower z siedemdziesiątego szóstego rdzewiał w piwnicy od lat. Wnuk wywiózł go w tajemnicy. Na urodziny stał pod klatką: nowe opony, bordowy lakier, koszyk z kokardą i karteczka „dla babci, na targ jak dawniej". Objechałam podwórko trzy razy
Rok temu namówili
Rok temu namówili mnie na wspólne konto z synową - „łatwiej będzie opłacać rachunki". W środę chciałam wypłacić na wycieczkę do Lichenia. Z dwunastu tysięcy zostało czterysta złotych. „Przecież zrobiliśmy mamie łazienkę".
Córka ogłosiła, zamieszkam
Córka ogłosiła, że zamieszkam u nich - „już postanowione, mamo, sama nie dajesz rady". W niedzielę wnuk pokazał mi ogłoszenia w internecie: moja meblościanka, stół i łóżko wystawione na sprzedaż. Zdjęcia robione w moim mieszkaniu - we wtorek, kiedy byłam
Czterdzieści lat temu
Czterdzieści lat temu szyłam suknie ślubne na pół osiedla. W czwartek zapukała młoda dziewczyna: „szyła pani suknię mojej mamie w dziewięćdziesiątym drugim. Mam ją, chcę w niej iść do ślubu - przerobi pani?". Siadłam do maszyny jeszcze tego wieczoru
Syn „uprościł" telefon,
Syn „uprościł" mi telefon, bo „po co ci tyle ikonek". Zniknęły numery trzech koleżanek z dawnej pracy i pani Krysi z klubu seniora. Zostały: syn, synowa, przychodnia. „Tyle ci wystarczy, mamo".
stycznia zapisuję zeszycie
Od stycznia zapisuję w zeszycie każdy telefon od córki. Wyszło czternaście rozmów. Jedenaście zaczęła od „mamo, czy mogłabyś". Trzy pozostałe - od „mamo, pożyczysz".
dziewięciu dniach szpitalu
Po dziewięciu dniach w szpitalu wróciłam do domu. Miska Azora stała umyta na szafce. Dzieci oddały psa po mężu do schroniska - „i tak byś nie dała rady, mamo". W schronisku mówią: adoptowany.
Mieszkania rodzicach „pilnuje"
Mieszkania po rodzicach „pilnuje" syn - klucze wziął, „żeby wietrzyć". Wczoraj sąsiadka z tamtej klatki zapytała, czy dużo schodzi mi na sprzątanie po turystach, bo walizki ciągną co piątek. Na drzwiach wisi teraz skrzynka z szyfrem.
"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie" Uroda

"Wiele zmieniłam dla siebie: dziś wyglądam idealnie"

Wiadomości

Zdrowie

Psychologia

Rodzina

Coś osobistego

antykwariacie rynku zobaczyłam Dom

W antykwariacie na rynku zobaczyłam maselniczkę - bliźniaczkę tej, którą synowa wyrzuciła przy „odgracaniu mojej kuchni". Etykietka: „vintage, lata 60., osiemdziesiąt złotych". Moja poszła na śmietnik jako starocie. Kupiłam tę cudzą - masło znów smakuje

Dumna polka

Czterdzieści lat temu Dom

Czterdzieści lat temu szyłam suknie ślubne na pół osiedla. W czwartek zapukała młoda dziewczyna: „szyła pani suknię mojej mamie w dziewięćdziesiątym drugim. Mam ją, chcę w niej iść do ślubu - przerobi pani?". Siadłam do maszyny jeszcze tego wieczoru

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia Celebryci

"Podejrzewałam męża o zdradę. Wzięłam dzień wolny, cały dzień śledziłam z samochodu. A oto i piękna pani dosiadła się na obiad w restauracji": z życia