Dlatego przez długi czas z nikim się nie umawiałam, po prostu nie miałam czasu na życie osobiste. Byłem bardzo zazdrosny o mojego brata, któremu udało się uciec z tej pułapki.

Moje siostry były zszokowane, gdy ich starszy brat zdecydował się na przeprowadzkę, ponieważ nie mogły sobie pozwolić na utratę kolejnego żywiciela rodziny. Robiły wszystko, by żadna kobieta się do mnie nie zbliżyła, obserwowały gdzie chodzę i z kim.

Uświadomiłem to sobie bardzo łatwo, kiedy siedziałem z dziewczyną w kawiarni w niedzielny wieczór, kiedy moja siostra nagle podbiegła do nas, spoliczkowała mnie i zaczęła krzyczeć, że nie ma czym nakarmić swoich dzieci w domu, a ja bawię się z dziewczyną i wydaję pieniądze.

Oczywiście takie zachowanie mojej rodziny przestraszyło dziewczynę i po prostu zniknęła. Moja matka nigdy nie pracowała, całe życie była na urlopie macierzyńskim i była na utrzymaniu mojego ojca.

Moje siostry przyjęły ten sam model zachowania. Kiedy ojciec odszedł, matka zaczęła nas zapewniać, że to synowie powinni utrzymywać całą rodzinę, a dla dziewczyn nie ma miejsca w pracy.

Popularne wiadomości teraz

"Całe życie zdmuchiwałam z ciebie kurz, a ty poszedłeś do swojej kochanki: to twoja wina"

"Jeśli chcecie żyć szczęśliwie, nigdy nie dawajcie swoim mężczyznom drugiej szansy. Po rozwodzie nauczyłam się tej lekcji na zawsze"

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Marudzi też całymi dniami o tym, że chciałaby mieć sześciu synów: każdy z nich zarabiałby 5 tysięcy złotych, przynosiłby je jej do domu, a ona nigdy nie musiałaby się martwić. A wiesz, kto jest winien nieszczęścia wszystkich matek?

Oczywiście ojciec, który nie mógł się postarać, żeby mieć wszystkich synów. W ten sposób doprowadziła go do punktu, w którym zmarł, gdy najmłodsza siostra miała 8 lat. Wtedy naprawdę zaczęliśmy żyć w biedzie.

Natalia, najstarsza z dziewczynek, wychodziła za mąż. Tak wstrząsnęła narzeczonym, że rzucił ją przed ślubem. Nie wiem, kto za nią wyjdzie, ona nie umie gotować, nic nie robi w domu, tylko cały czas maluje paznokcie. Po prostu nie mogłem już tego znieść i postanowiłem iść na służbę.

Poszedłem do pracy i zacząłem czatować online z dziewczyną z naszego sąsiedztwa. Potem zamieszkałam z nią w akademiku i od czasu do czasu chodziłam na dyżury. Rozumiała, że mam siostry na utrzymaniu, więc nie nalegała na ślub. Czekaliśmy do dwudziestych urodzin mojej siostry, które były za sześć miesięcy.

Ostatnim razem, gdy wyjechałem na dwa miesiące, nie odbierała moich telefonów, nie rozumiałem, co się dzieje. Kiedy wróciłem do domu, nasz pokój był pusty. Sąsiadka powiedziała mi, że moja siostra przyszła z dzieckiem na ręku, powiedziała, że jest moją żoną, pokazała mi paszport z moim nazwiskiem i wyprowadziła ją. A ona naiwnie w to uwierzyła.

Potem po raz pierwszy od trzech lat przyjechałam do matki. Średnia poszła do klasztoru, młodsza uciekła z domu, a starsze nie podzieliły się mężczyzną, obie mają z nim dzieci i w rezultacie on je porzucił. Żądają ode mnie pieniędzy, bo nie mają za co wychować dzieci. Jestem już tym zmęczona.

Odeszłam raz na zawsze, nie zamierzam tam wracać. Chcę mieć własne dzieci, nie myśleć o siostrach przez całe życie. Znalazłem dziewczynę, powiedziałem jej o wszystkim i złożyliśmy wniosek w urzędzie stanu cywilnego. Nie obchodzi mnie, jak "królestwo kobiet" będzie się rozwijać beze mnie.