
Dwa wiosła. Przypowieść „Myśl i rób”.
Pewien żeglarz przewoził podróżnego na drugą stronę rzeki bardzo piękną łodzią.
Podróżny powiedział, że nigdy wcześniej nie widział tak pięknej łodzi.
W jakimś momencie ujrzał napisy na wiosłach. Na jednym wiośle było napisane: „Myśl”, a na drugim: „Rób”.
- „Masz ładny łódź” - powiedział podróżny - „Ale dlaczego takie napisy na wiosłach?”.
"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tuja - do samotności, wiśnia - do bogactwa. Jakich drzew nie warto sadzić w pobliżu domu?
Na co swędzi lewe kolano?
- „Popatrz”, uśmiechnął się żeglarz. I zaczął wiosłować tylko jednym wiosłem z napisem „Myśl”.
Łódź zaczęła krążyć w jednym miejscu.
- „Czasami myślałem o czymś, zastanawiałem się, planowałem coś... Ale nie przynosiło to nic pożytecznego. Po prostu krążyłem w jednym miejscu, jak ta łódź.
Wioślarz przestał wiosłować jednym wiosłem i zaczął wiosłować drugim, z napisem „Rób”. Łódź zaczęła krążyć, ale w innym kierunku.
- Czasami popadałem w inną skrajność. Robiłem coś bezmyślnie, bez planów. Poświęcałem na to dużo czasu i energii. Ale w końcu krążyłem w miejscu.
- „Zrobiłem więc napis na wiosłach” - kontynuował żeglarz - „aby pamiętać, że na każde pociągnięcie lewego wiosła powinno przypadać pociągnięcie prawego wiosła”.
A potem wskazał na piękny dom, który był na brzegu rzeki w pobliżu kościoła:
- „Spójrz! Zbudowałem ten dom po tym, jak wykonałem te napisy na wiosłach.