Na początku tego roku pojawiły się informacje, że Anna Popek odejdzie z PnŚ, a dołączy do niej Aleksander Sikora.
Choć produkcja chwaliła się entuzjastycznym przyjęciem nowej pary prowadzących przez widzów, w mediach społecznościowych pojawiło się wiele oburzonych postów i pytań.
Fani Małgorzaty Tomaszewskiej zaczęli się martwić o jej karierę, gdyż wiele czynników i okoliczności wskazywało na to, że prezenterka nie wróci na ekrany telewizorów, a godne zastępstwo zostało już znalezione.
Jednak biorąc pod uwagę zamieszanie, jakie zrobiono wokół tych zmian, niektóre osoby publiczne postanowiły zdementować plotki.
Okazuje się, że Tomaszewska wróci na ekrany telewizorów w dwóch programach jednocześnie, a jej przeciwniczka Anna Popek nie ma nic wspólnego ze zniknięciem swojej poprzedniczki z PnŚ.
"Nie wiem, co robić, zakochałam się w koledze. Uczucia do męża nigdzie nie zniknęły, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale też nie ignoruję kolegi"
Kiedy byłam na działce, przyjechał mój syn, synowa i pośrednik. To, co chcieli zrobić, było nie do przyjęcia
Niezwykła miłość na planie. Włodzimierz Press i jego żona. Historia, która trwa 56 lat
Piłka przegrała z koronawirusem. Decyzja w sprawie Euro 2020
Anna Popek i Aleksander Sikora mogą zrobić furorę i dać programowi nowe życie, które w jakiś sposób zyska większą niż dotychczas sympatię widzów.
Pisaliśmy również o: Pocałunek losu. Tylko cztery znaki zodiaku osiągają oszałamiający sukces w życiu
Może zainteresuje Cię to: Beata Kozidrak się zaręczyła. Radosne wieści ogłosiła ze sceny. "Cztery karaty szczęścia"
Przypominamy o: Zamachowski i Muskała nie są już razem? Aktorka spakowała walizki. "Jestem w momencie, kiedy nie uciekam"