Dziewczyna uwielbia podróżować i postanowiła wyjechać do innego miasta, aby trochę zmienić scenerię. Ciężko pracowała, by w końcu pozwolić sobie na wakacje.
Spakowała walizki, kupiła bilety na dworcu i czekała na swój pociąg. Marta uwielbiała te podróże, ponieważ dworce kolejowe mają szczególną atmosferę, a obserwowanie przyrody z okna pociągu jest tak interesujące, gdy otoczenie jest szczególnie piękne.
Jednak wszystkie te przyjemne oczekiwania zostały zepsute przez nieuprzejmych ludzi.
Marta kupiła więc bilet na przedział i wybrała niższe siedzenie, bo od dziecka miała lęk przed spaniem na górnej półce. Rozłożyła już swoje rzeczy, założyła słuchawki i patrzyła przez okno. Nagle do przedziału weszli ludzie - był to mężczyzna z żoną i dwójką dzieci.
Postanowili zwrócić jej uwagę, że nie ustąpiła miejsca. Marta nie rozumiała, dlaczego musi słuchać tego chamstwa i rezygnować z wygodnego siedzenia.
"Nie patrz tak na mnie, nie potrzebuję tego dziecka. Weź je." Obca kobieta krzyczała na mnie, a ja nie rozumiałam, co się dzieje
Wszystko wyjaśnione. Była partnerka Marcina Hakiela zdradza kulisy ich rozstania
Aneta Zając pochwaliła się wspólnym kadrem z synami. Fani zwróciły uwagę na jeden szczegół
Królewski styl: cztery modne sezonowe stylizacje księżnej Cambridge (zdjęcia)
Potem Marta nie chciała dłużej słuchać niezadowolenia męża i założyła słuchawki.
Krzyki sąsiadów nie ustały, a później poszli poskarżyć się konduktorowi pociągu. Ten jednak stanął w obronie dziewczyny i powiedział rodzinie, że takie zachowanie jest niedopuszczalne.
W rzeczywistości zdarza się to niezwykle często, ludzie myślą, że wszyscy są im coś winni. W rzeczywistości nikt nie jest zobowiązany do rezygnacji ze swojego miejsca, a dana osoba również zapłaciła za swoje łóżko.