Czy wiedzieliście, że jedno na dziesięć tysięcy małżeństw zaczyna się od zaproszenia na kawę, a jednym z najpopularniejszych na świecie miejsc na randkę jest lotnisko? Ponadto brytyjscy naukowcy obliczyli, że szanse na znalezienie prawdziwej miłości ma każda trzecia osoba na milion. Oto historia jednej szczęśliwej pary...
To romantyczna historia zakochanych, którzy poznali się, gdy już nawet nie marzyli o tym, żeby ponownie się zakochać.
Ljubow Aleksandrowna i Anatolij Iwanowicz spotkali się na parkiecie klubu seniorów, kiedy oboje mieli już po 70. Ljubow Aleksandrowna była prawdziwą królową parkietu, a Anatolij Iwanowicz z zachwytem obserwował, jak kobieta mimo swojego wieku z wdziękiem porusza się w tańcu. Ich historia przypomina fabułę bestsellera Kenta Garufa “Nasze noce”, którego bohaterowie postanowili umilić sobie nawzajem samotne wieczory.
„Publikuję osobiste nietypowe zdjęcie. Komentarze: ‘W pani wieku takich zdjęć nie wolno publikować.’ ‘Po co to pokazywać. Myśli że ma 16 lat." Z życia
"Kochana, nigdy Ci nie mówiłem, ale to mieszkanie mojej matki. Przekazała mi je, ale prawnie wszystko jest jej. Jak mogę nie wpuścić jej." Z życia
"Moi rodzice dali nam po pięćset dolarów, a mój mąż wydał te pieniądze na swoją matkę. Kiedy moja matka się o tym dowiedziała, wybuchł skandal"
Kim jest przyszła teściowa Izabelli Krzan? Barbara Falender otwarcie o prezenterce TVP
Zakochani są razem już ponad 10 lat, ale nadal motywują siebie nawzajem do utrzymywania dobrej formy: Anatolij Iwanowicz nieustannie ćwiczy na boisku, robi pompki, ćwiczenia na brzuch, a Ljubow Aleksandrowna dba o siebie, pije sok grejpfrutowy, który spala kalorie, i kręci obręcz w domu... Ich miłość jest już zupełnie inna – pełna szacunku i czułych uczuć.
Ta historia po raz kolejny udowadnia, że prawdziwą miłość można spotkać w każdym wieku i w najbardziej nieoczekiwanym momencie.