Miłość to najprzyjemniejsze uczucie, jakiego człowiek może doświadczyć. Inspiruje, wzmacnia, motywuje. Ze względu na miłość jesteśmy gotowi na wiele. Bez miłości nasze życie byłoby szare i mało interesujące. Ale kiedy tracimy miłość, w środku doświadczamy pustki, która pożera nas od wewnątrz. 

Nad jeziorem Myczkowskim w Solinie (woj. podkarpackie) istnieje jedno wielkie serce, które jest wykonane z krzewów. To jest naprawdę niezwykłe piękny widok, który cieszy oko każdemu Polaku i tak samo turystom. Mało kto wie, że pod takim pięknym widokiem kryje się niesamowita historia miłosna. To serce jest wyraz do kochanej żony, którą kiedyś zabrała śmierć.

Rafał Szatan zdradził pikantne szczegóły na temat swojego małżeństwa. Prawda wyszła na jaw

Serce w Bieszczadach

Kiedyś obywatel Indii i Polka, które byli mężem i żoną, postanowiły zbudować hotel w Bieszczadach, który stał by świetnym miejscem dla odpoczynku turystów. Małżonkowie chcieli też wybudować kolej linową na szczyt góry Suche Berdo. Już wymyśliły wspaniały plan, który pomógł by im osiągnąć to, co chcieli zrobić. Ale niestety przez długie lata walki o pozwolenie od państwa, tego nie udało się zrobić (źródło korsosanockie.pl)

Popularne wiadomości teraz

"Nie mogę jeść tylko 2 razy dziennie tylko dlatego, że ty tak chcesz": krzyknęła moja synowa, gdy usłyszała naszą podstawową rodzinną zasadę

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Nie współczujesz swojemu mężowi, ale on nie miał wolności w małżeństwie z tobą przez 25 lat": kobieta pomyślała o tym, co usłyszała i rozpłakała się

"Mieliśmy wesele. Daliśmy tej parze mieszkanie, które oszczędzaliśmy dla naszej córki. Urządziliśmy je": co jeszcze możemy zrobić

Polka, imię której było Maria była bardzo smutną z tego powodu. Wtedy jej mąż powiedział jej takie słowa:- Nie martw się, jeżeli któreś z nas umrze wcześniej, drugie zrobi na tym stoku wielkie serce z krzewów. Takie słowa zagrali z nim okrutny żart. Po jakimś czasie żony nie stało.

Przepis na smaczne ciasto z dzieciństwa. Kosztowało wtedy bardzo tanio

Mąż kobiety z wielkim smutkiem i bolu w sercu nadal chciał opiekować się ich wspólnym dziełem – hotelem Solinianką. – Kiedy wyjeżdżała z Bieszczad, nieraz powtarzała, że jej serce tam zostało, dlatego mąż uczcił jej pamięć i łączącą ich miłość, układając w pobliżu ośrodka olbrzymie, widoczne z daleka serce z czerwonych krzewów. Tym samym dotrzymał danego słowa, choć zawsze miał nadzieję, że zrobi to Maria… -podaje portal korsosanockie.pl.

Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na koleżanka.com