O Donaldzie Tusku jest ostatnimi czasy głośno, głównie przez spekulacje na temat jego rzekomego kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Polityk na razie nie potwierdza tych doniesień i skupia się na ostatnich zadaniach w Brukseli. Okazało się jednak, że mężczyzna nie zajmuje się tam tylko ciężką pracą na rzecz ojczyzny!
Fot. @donaldtusk
Ujawniono właśnie szczegółowe wydatki, jakie poniosła Rada Europejska pod rządami Donalda Tuska. Niektóre wydatki to kilkadziesiąt wypłat przeciętnego zjadacza chleba.
„A potem wydarzyło się coś romantycznego. W wieku 45 lat zakochałam się w mężczyźnie starszym o 14 lat. Ale najdziwniejsze – moja ciąża.” Z życia
„Po tym, jak go zdradziłam, mój mąż wrócił, ale mi nie wybaczył. Nie zapomniał. Przeprowadziliśmy się do innego miasta, ale to nie pomogło”
Aktorzy, którzy odeszli zdecydowanie za szybko. Mogli jeszcze dużo osiągnąć
Prognozy testowe: wybierz niebiański symbol i odbierz swoją wiadomość od anioła
Fot. @donaldtusk
Największe kontrowersje wzbudziły oczywiście wydatki na napoje wysokoprocentowe. 500 tysięcy złotych to wydatek na... samego szampana dla Rady Europejskiej! Tak drogi alkohol musiał być najlepszy jakościowo, gdyż według wytycznych urzędników miał pochodzić z północnno-wschodniej Frnacji, czyli obszaru znanego z najlepszego i najdroższego szampana.
Fot. @donaldtusk
To jednak nie koniec sensacji. Ujawniono również, że pod koniec zeszłego roku impreza dla pracowników kosztowała Radę Europejską prawie ćwierć miliona złotych. Aby zabawa była godna urzędników państwowych, zapewniono na niej najróżniejsze atrakcje- najważniejszą był oczywiście "open bar", z którego biesiadnicy mogli pić drinki bez ograniczeń.
Fot. @donaldtusk
Nie tylko alkohol pochłonął bajońskie sumy. Rada nie oszczędzała również na meblach, kupując luksusowe krzesło obrotowe za 420 tysięcy złotych.