
Pan X był całkiem zadowolony z życia – ma dwoje dzieci, dobre stanowisko, autorytet. Jedyne, co mu się nie podobało, to jego żona, która poświęcała mu zbyt wiele uwagi i troski, co wieczór czekała na niego z pracy gotowa kolacja – codziennie to samo.
On przypomniał sobie czasy, kiedy oni byli jeszcze studentami i on zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia – zamieszkali razem, ale żył dość skromnie. Od tamtej pory oni naprawdę wiele przeżyli razem. Pan X starał się poprawić swoje życie z całych sil, a zona pomagała mu we wszystkim. I w ten sposób on zrealizował swoje marzenie.
Oczywiście on pamiętał wszystko, co zrobiła dla niego jego żona, i był bardzo wdzięczny za to. Lecz to nie znaczy, że on powinien zawsze tak żyć – mu brakowało nowych uczuć, emocji, ale co zwykła gospodyni domowa o tym wie, raczej nie zrozumie go.
Niedawno mąż zatrudnił nową sekretarkę – bardzo piękną dziewczynę, która rozumie go w pół słowa, niby czyta w jego myślach.
Niemal od pierwszych dni było widać, ze on liczy na coś więcej niż relacje biznesowe – wkrótce oni zaczęli się spotykać. Dziewczyna nie miała wyższego wykształcenia, ukończyła technikum, ale nie była też głupia, wiedziała dokładnie, w jaki sposób można znaleźć pieniądze na życie.
"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"
Po dwudziestu latach małżeństwa mężczyzna przypadkowo dowiedział się, że jego syn nie jest jego synem, ale najgorsze miało dopiero nadejść
Na co swędzi lewe kolano?
Swędzenie kolana – co oznacza? Przesady i zabobony
Dziewczyna postanowiła nie zbyt starać się w pracy, ponieważ każda firma ma starego szefa. Dla niej każdy, kto miał ponad trzydzieści lat, był stary, ponieważ dziewczyna miała zaledwie dwadzieścia dwa lata. Pan X był z siebie bardzo dumny, ponieważ obok niego była młoda i piękna dziewczyna – on szczerze wierzył w to, że dziewczyna zakochała się w jego odwadze i szczerości i ogólnie starał się ignorować ten fakt, ze ona ciągle brała od niego pieniądze.
Ich romans mógłby trwać dość długo, gdyby pewnego dnia żona Pana X nie przyniosła mu obiadu do pracy i nie zobaczyła kochanków razem. On przeprosił żonę i powiedział, że przecież nic się nie stało, ponieważ nie zostawił jej, a ten romans wcale nie był zdradą, a tylko rozrywką.
Żona jednak nie chciała go nawet słuchać, zabrała dzieci i natychmiast przeprowadziła się do matki. Ona po prostu zniknęła z jego życia, nie odpowiadała na telefon i wiadomości. Nawet kochanka nie sprawiała mu radości, wszystkie jego myśli dotyczyły tylko utraconej rodziny.
Ostatnią kroplą goryczy było to, że on Pan X zobaczył swoją zonę z innym mężczyzną, oni szli razem i rozmawiali. Ona była piękna, zadbana i całkiem dobrze sobie radziła bez męża. On wielokrotnie przepraszał ja, ale bezskutecznie. Kobieta zaczęła nowe życie i dla zdrajców nie było tam miejsca.
Pan X stracił wszystko – dzieci nie rozmawiają się z nim, bo wszystko rozumieją, jego żona złożyła pozew rozwodowy, tylko sekretarka nieustannie "ćwierka" jakieś bzdury, jest po prostu nieznośna…
Teraz Panu X zostali tylko wspomnienia o szczęśliwej rodzinie.
Czy uważacie, że żona podjęła słuszna decyzje, lub warto było jednak wybaczyć mężowi?