Podczas spaceru ze swoim psem kobieta napotkała gang kotów

Istnieje wiele zabawnych filmików ze zwierzętami w roli głównej. Nikt nie potrafi rozweselić nas tak bardzo, jak nasze ulubieńcy. Co więcej, nawet w dość niestandardowej na pierwszy rzut oka sytuacji z udziałem tych słodziaków po prostu nie da się nie wybuchnąć śmiechem. Oto kolejny zabawny filmik, który na pewno warto obejrzeć, aby poprawić sobie humor.

Ta kobieta codziennie rano idzie ze swoim psem na spacer i zawsze wybiera tą samą trasą. Najwyraźniej tego dnia coś poszło nie tak i spacerowicze napotkali groźnych gości.

Z kocia mafia lepiej nie zadzierać się
Z kocia mafia lepiej nie zadzierać się

Sądząc po zielonych drzewach dookoła i dacie opublikowania filmiku, ten zabawny incydent wydarzył jeszcze się w maju zeszłego roku. Od tego czasu ten filmik obejrzało sporo osób, ale mimo to nadal trudno oderwać wzrok od tak zabawnych kadrów.

Popularne wiadomości teraz

Nazwane najważniejsze mędrcy wśród znaków zodiaku. Mają wysoki poziom IQ

Bez octu i pasteryzacji: łatwy przepis na chrupiące ogórki w 10 minut

Nie wyłączono mikrofonu Agacie Dudzie po ogłoszeniu wyników. Wszyscy usłyszeli jej słowa

Wszyscy mówią, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, ale na pewno nie kota. Jednak nie zawsze tak jest. Mimo wszystko pies i kot dość często zostają najlepszymi przyjaciółmi. Ale najwyraźniej nie w tym przypadku.

Na filmiku widać, jak pies idzie przed swoją właścicielką po wąskim chodniku, gdy nagle na drodze pojawia się kilka wściekłych kociaków.

Pies spokojnie, a nawet z zainteresowaniem idzie dalej. Natomiast koty zauważyły ​​psa z daleka i zaczęły przygotowywać się do walki z nim.

Kiedy pies zbliżył się do „kociego gangu”, oni zaczęli syczeć na niego, aż pies w końcu się cofnął.

Widząc tak poważną „bandę” oraz biorąc pod uwagę liczbę wrogów, pies postanowił nie ryzykować.

Właścicielce, która była bardzo rozbawiona reakcją swojego zwierzaka, udało się nawet nagrać to widowisko.

Kobieta ruszyła do przodu, i pies też spróbował przejść niezauważony przed „kocią bandą”, ale nagle jeden z puszystych mafioso rzucił się na niego z pazurami. Pies nawet wybiegł na jezdnię z zaskoczenia, a kot, niczym ninja, spróbował zaatakować go prosto „w locie”.

Na tym wszystko się skończyło, i żadne ze zwierząt nie zostało ranne. Koty pokazały swoje pazury, a pies najwyraźniej wyciągnął z tego wnioski.