W nocy z soboty na niedziele w szpitalu położniczym nr 2 w Czerniowcach urodziły się bliźnięta syjamskie. Dziewczynki mieli jedno ciało, ale dwie głowy. To był pierwszy taki przypadek odnotowany w tym regionie.
Bliźnięta natychmiast trafiły na intensywną terapię, ponieważ nie mogły samodzielnie oddychać – ich jedynym ratunkiem była sztuczna wentylacja. Wkrótce po tym dzieciaki zostali przeniesieni do wojewódzkiego szpitala dziecięcego.
Naczelny lekarz szpitala położniczego powiedział, ze matka wiedziała o tej patologii od samego początku: było to widoczne nawet we wczesnym okresie ciąży. Postanowiła jednak nie robić aborcji, ale urodzić te dzieci, choć zdawała sobie sprawę, ze to jest bardzo ryzykowne zarówno dla niej, jak i dla dzieci.
Przez całą ciążę kobieta pozostawała pod opieką medyczną i tak naprawdę powinna była urodzić dzieci w stolicy. Natomiast poród rozpoczął się przed terminem (w 33 tygodniu), więc kobieta po prostu nie zdążyła dostać się do Kijowa i urodziła w Czerniowcach za pomocą cesarskiego cięcia.
„Publikuję osobiste nietypowe zdjęcie. Komentarze: ‘W pani wieku takich zdjęć nie wolno publikować.’ ‘Po co to pokazywać. Myśli że ma 16 lat." Z życia
"Przypadkowo zostałam kochanką męża mojej najlepszej przyjaciółki. Żałuję tego, co zrobiłam, ale nie mogę już zostawić go w spokoju"
Kim jest przyszła teściowa Izabelli Krzan? Barbara Falender otwarcie o prezenterce TVP
Strata dla polskiego świata aktorskiego. Odeszła aktorka, której twarz była znana z "M jak miłość" i "Na wspólnej"