
Trudno powiedzieć, jak odzyskać szacunek córki, bo nie wiadomo, dlaczego tak nie lubi swojej mamy, a babcine rady – cóż, dla niej w ogóle nie mają żadnej wartości.
Pani Olga siedzi z przyjaciółką i wspólnie użalają się nad synową oraz radzą się w sprawie rodzicielskiego wpływu na wnuczkę.
„Rozumiem, że teraz ludzie żyją bez ślubu, i współczuję synowej, jak nikt inny, ale przecież wnuczka ma dopiero 16 lat! Jak można było na to pozwolić, przecież ona jeszcze chodzi do szkoły!” – oburza się pani Olga.
— Młodzież teraz wcześnie dorasta, Olgo, — współczująco kiwają głowami przyjaciółki emerytki, — oczywiście, nam nawet w najgorszym śnie takie coś by się nie przyśniło. Ale co możesz zrobić? Z rodziny została ci tylko synowa i wnuczka, musisz to znieść, co innego ci pozostało?
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego
Edyta Górniak postanowiła zmienić swój wygląd. Gwiazda podzieliła się efektami w mediach społecznościowych
16-letnia Chinka najmłodszą osobą uzależnioną od operacji plastycznych. Ma za sobą aż 100 zabiegów
Chodzi o sytuację w rodzinie synowej pani Olgi, o zachowanie jej rodzonej wnuczki Marty. Tydzień przed swoimi 16. urodzinami Marta przyprowadziła do domu młodego mężczyznę, 20-letniego, i powiedziała w formie ultimatum, że będą razem mieszkać.
— A jeśli się nie zgodzisz — powiedziała Marta matce — to albo popełnię samobójstwo, albo odejdę z domu na zawsze, już mnie więcej nie zobaczysz. I nic nie będziesz mogła zrobić. Mam 16 lat, to wiek zgody, nikt mojego ukochanego nie pociągnie już do odpowiedzialności. A jeśli pociągniesz, to i tak powiedziałam swoje.
— I synowa się poddała — rozkłada ręce pani Olga — posłuchała małoletniej szantażystki, przydzieliła im pokój w trzypokojowym mieszkaniu, pościeliła łóżko. Mieszkają razem.
Ten niedoszły zięć jest jeszcze studentem, więc ona ich jeszcze karmi i tworzy warunki. Wstyd. Wnuczka wstaje z łóżka i idzie do szkoły, wszystko za przyzwoleniem matki.
„Gdyby mój syn żył, nigdy by do tego nie dopuścił!” – wzdycha pani Olga. Niestety, syn pani Olgi już nie żyje, podobnie jak jej wnuk, starszy brat Marty. Trzy lata temu 18-letni wnuk i 43-letni syn zginęli w wypadku samochodowym.
— Tragedia, straszna tragedia — mówi pani Olga — wspólna tragedia moja i synowej. Ale ja się trzymałam, a ona jakoś się załamała, Marta dosłownie nią manipuluje.
Po stracie męża i starszego syna synowa pani Olgi zaczęła najbardziej obawiać się, że coś stanie się z jej jedyną córką, Martą. Gdy doszła do siebie po pierwszym szoku, zaczęła dosłownie obsypywać dziewczynkę prezentami, kupując jej wszystko, czego sobie zażyczyła.
— Marta chce niebieskie włosy? Proszę bardzo! Chce tatuaż na nadgarstku w wieku 15 lat? Żaden problem! A wnuczka szybko poczuła, że może z matki zrobić własną służącą. Z nauką zaczęła mocno odstawać od rówieśników, zaczęła wychodzić na imprezy do późnej nocy.
Dzwoniła do matki, mówiąc, że się spóźni, ale żeby się nie martwiła, że jest cała i zdrowa, a potem wracała po północy — oburza się pani Olga.
„Mówię synowej, że tragedia to tragedia, ale córkę rozpuściłaś! W kogo Marta się zmienia? Wstyd to nawet powiedzieć! Jesteś matką czy kim?”
— A ona?
— A ona mówi, że Marta to nerwowa nastolatka, że może zrobić sobie krzywdę, że lepiej tak, niż gdyby miała odejść z domu albo coś sobie zrobić. A co ona sobie zrobi? Nie rozśmieszajcie mnie! I teraz mamy absurdalną sytuację, wnuczka w wieku 16 lat mieszka z mężczyzną w domu rodzinnym, gdzie takie coś widziano?
Pół roku temu Marta przeżyła swoją pierwszą miłość. Dziewczyna najpierw gdzieś znikała, dzwoniąc do matki, że nie wróci na noc, odsunęła podręczniki jeszcze dalej, a potem pojawiła się w domu razem ze swoim wybrankiem: będziemy razem mieszkać, jeść i spać(!). A jeśli „nie”, to zrobię wam jeszcze gorsze na złość!
— A próbowałaś rozmawiać z Martą? — pytają panią Olgę przyjaciółki — Wszystkie nastolatki buntują się, ale ona powinna zrozumieć, że tak nie można?
— Moja matka nic mi nie powiedziała — niegrzecznie odparła Marta do babci — a ty chcesz mi coś mówić? Robię, co chcę! Czy wolisz, żeby mnie zobaczyć w zimnej ziemi?
„Ona urodzi dziecko, zanim skończy 17 lat, o czym ty myślisz? Co by na to powiedział mój syn?” – próbowała dotrzeć do synowej pani Olga.
— Pani syn już nic nie powie — odpowiedziała synowa — nie ma go. I mojego syna nie ma. Jest tylko Marta. I nie chcę, żeby coś się jej stało. Urodzi dziecko? Niech będzie. To nie jest tragedia, wychowanie zapewnimy.
„Nawet jeśli ten chłopak ją zostawi. Tak, będę przyjmować wszystkich jej narzeczonych. A co mogę zrobić? Została mi tylko ona, a chcę, żeby moje jedyne dziecko było szczęśliwe i zadowolone.”
— Tak żyjemy — smutno wzdycha pani Olga — cała sytuacja jest na językach w całym mieście, w szkole, wszędzie, gdzie się nie pójdzie! Co teraz z Marty wyrośnie — nie wiem.