Niedawno ciocia Joanny otrzymała niepokojącą diagnozę i potrzebna była natychmiastowa operacja.

Anna zakupiła bilety, wzięła odłożoną kasę dla ciotki i pojechała. Mogła byłaby to przesłać, ale chciała osobiście zobaczyć ciotkę i wesprzeć ją w tej sytuacji.

Przywozi ciotce upominki za każdym razem. Dostarcza produkty przed świętami. Bo od własnej córki Joannie nie doczekała się ani pomocy, ani podziękowania...

Córka pojechała zagranicę i zostawiła matkę z dwójką dzieci na rękach, ponieważ była bardzo zazdrosna o męża. Nie chciała, żeby mężczyzna był tam sam.

Córka udała się do męża, a Joanna została z dziećmi. Nie było łatwo, lata już nie te, a dzieci wymagały dużo czasu. Co więcej, często chorowały.

Popularne wiadomości teraz

"Całe życie zdmuchiwałam z ciebie kurz, a ty poszedłeś do swojej kochanki: to twoja wina"

"Jeśli chcecie żyć szczęśliwie, nigdy nie dawajcie swoim mężczyznom drugiej szansy. Po rozwodzie nauczyłam się tej lekcji na zawsze"

"Kiedyś skończyły mi się pieniądze i byłam w innym mieście. Nie miałam ani grosza w portfelu, więc zadzwoniłam do męża, ale on mnie zaskoczył"

Żaden z gości na weselu nie miał pojęcia, że para młoda ledwo się zna, ale Anna nie spodziewała się, że będzie to znak od losu

Sama córka przesyłała mało pieniędzy, pomimo że Joanna rozliczyła się ze swojej pracy. Dzieciom wystarczało na najpotrzebniejsze.

Tak minęło trochę czasu, wnuki już podrosły, Joanna wielokrotnie mówiła, że dzieci potrzebują matki, ale... cóż, to było jej obojętne – nie zamierzała wracać.

Ciotka chodziła do lekarzy bardzo rzadko, chyba że już bardzo coś bolało. Ostatnio czuła się źle, raz skakało ciśnienie, raz kręciła się głowa. Pod presją męża poszła do szpitala. Choroba okazała się poważna. Lekarze nalegali na operację. Para nie miała na to tyle pieniędzy. I nic do sprzedania. I nigdzie pożyczyć.

Zwróciła się o pomoc do swojej córki. Joannie było gorzko uświadamiać sobie, że od własnej córki nie może liczyć na pomoc.

Mąż Joanny bez jej wiedzy zadzwonił do Anny i opowiedział sytuację. Kobieta natychmiast kupiła bilet do ciotki. Przeprowadzono operację cioci. Mąż dopiero teraz przyznał się Joannie, skąd pochodziły pieniądze.

Ale podziękowała siostrzenicy. I obiecała oddać wszystko w spłacie.

Ciotka wróciła do zdrowia, więc Anna ruszyła z powrotem do Włoch. Dziewczyna nie zdążyła nawet ogarnąć się po locie, a ktoś dzwoni. To była córka Joanny, która poinformowała Annę, że nie odda długów za matkę.