Otrzymywaliśmy tylko niewielką sumę pieniędzy od mojego ojca, co nie wystarczało na życie. Z tego powodu moja matka pracowała bardzo ciężko, co podkopało jej zdrowie i zmarła przedwcześnie. Po tym doświadczeniu natychmiast postanowiłam, że nie popełnię tego samego błędu.

Pawła poznałam w pracy, gdzie zaczęłam zaraz po ukończeniu studiów. Początkowo był moim szefem, ale po awansie przeniósł się do innego biura. Wtedy zaczął się nasz związek.

Dzieliło nas osiem lat, ale nie wpłynęło to na moją sympatię do Pawła. Przyciągał mnie jego bystry umysł, wesoła natura i dobry wygląd. Dlatego byłam bardzo szczęśliwa, gdy przejął inicjatywę i zaczął się do mnie zalecać.

Na początku wszystko było bardzo romantyczne: prezenty, restauracje, komplementy. Wyjechaliśmy nawet razem na kilka wakacji za granicę. Zaledwie sześć miesięcy później Paweł oświadczył mi się, a ja nie mogłam odmówić.

Na skrzydłach szczęścia zaczęłam urządzać nasze trzypokojowe mieszkanie, które kupiliśmy razem. Włożyłam w to mniejszą część pieniędzy, ale jednak. Jednocześnie planowaliśmy naszą wspólną przyszłość i narodziny dzieci.

Popularne wiadomości teraz

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Nie współczujesz swojemu mężowi, ale on nie miał wolności w małżeństwie z tobą przez 25 lat": kobieta pomyślała o tym, co usłyszała i rozpłakała się

Żaden z gości na weselu nie miał pojęcia, że para młoda ledwo się zna, ale Anna nie spodziewała się, że będzie to znak od losu

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Zaledwie rok później zaszłam w ciążę. Na szczęście nie miałam żadnych komplikacji ani toksyczności. Jednak z dzieckiem w brzuchu zaczęłam jeść znacznie więcej. Moja waga gwałtownie wzrosła o 15 kilogramów.

Oczywiście moja figura zmieniła się na gorsze. Zauważyłam, że mój mąż również zaczął wykazywać mniejsze zainteresowanie moją osobą. Nie przejmowałam się tym jednak, ponieważ obiecałam sobie, że po porodzie za wszelką cenę wrócę do formy.

Przed urlopem macierzyńskim coraz trudniej było mi pracować. Pewnego dnia poczułam się tak zmęczona, że postanowiłam wrócić wcześniej do domu. Ku mojemu zdziwieniu w mieszkaniu zobaczyłam rzeczy mojego męża, który miał być w biurze. Byłam jeszcze bardziej zaskoczona, gdy znalazłam czyjeś damskie ubrania.

Od razu jednak przypomniałam sobie swoje dzieciństwo i los mojej mamy. Ona i mój tata rozwiedli się, a ona dźwigała wszystko na swoich barkach. Nigdy nie udało jej się znaleźć kobiecego szczęścia, ponieważ jej życie skończyło się zbyt wcześnie. Nie chciałam iść tą samą drogą, więc postanowiłam udawać, że niczego nie zauważyłam.

Z korytarza zawołałam męża i powiedziałam mu, że źle się czuję. Poprosiłam go o podgrzanie jedzenia i natychmiast poszłam do łazienki, gdzie spędziłam godzinę. Najpierw płakałam, a potem próbowałam ukryć łzy.

Kiedy wyszłam, w kuchni czekał na mnie stół. Kobiece ubrania zniknęły. Pavlo zrozumiał, że wszystko widziałam, ale nigdy o tym nie rozmawialiśmy.

Jednak później zachowanie mojego męża zmieniło się. Zaczął poświęcać mi więcej uwagi, a po narodzinach córki przejął znaczną część moich obowiązków rodzicielskich. Miałam czas na relaks czy wizytę u kosmetyczki. Być może ta męka była w stanie wzmocnić nasz związek.

Nie wiem, jak zareagujesz na to, co zrobiłam, ale nie żałuję tego.