W tym czasie sprzedałam swój obraz za przyzwoitą sumę pieniędzy i w końcu mogłam kupić trochę jedzenia do domu i puszkę kawy.

Z powodu braku pieniędzy często kłóciliśmy się z mężem. Ogólnie rzecz biorąc, nasze relacje były okropne. Krzyczał na mnie i robił mi wyrzuty, że nie dostałam stałej pracy.

Wtedy pomyślałam, że mu na mnie nie zależy, a potem wypije moją kawę? Nie chciałam tego, więc postanowiłam celowo schować kawę w szafce kuchennej. Była dość wysoka, więc musiałam stanąć na stołku. Wyciągnęłam rękę i kawa wyskoczyła mi z rąk.

Myślałam, że ziarna kawy spadną na czystą podłogę, a ja je pozbieram. Ale tak się nie stało: cała kawa wpadła do miski z psią karmą.

I wtedy nagle dotarło do mnie, że to wszystko było karą za moją chciwość, za mój gniew, za myślenie tylko o sobie.

Popularne wiadomości teraz

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

„W pierwszych miesiącach po porodzie marzyłam, że ktoś zabierze syna, ale dwadzieścia lat później zdałam sobie sprawę, jak bardzo zgrzeszyłam”

Żona zdała sobie sprawę ze wszystkiego, gdy przekroczyła próg domu i odkryła, że brakuje jej futra: „Maciej, jak mogłeś”

„Oligarcha przywiózł żonę do szpitala położniczego, a po urodzeniu dziecka jej kierowca zawiózł ją nie do luksusowego domu, ale na dworzec kolejowy”

Wstydziłam się swoich czynów i tego, że tak źle traktowałam męża. Siedziałam i płakałam, i było mi żal nie kawy, ale mojego męża.

Ta kawa zdawała się mnie oświecać, ponieważ mój mąż ciężko pracuje każdego dnia i to nie jego wina, że nie dostaje pieniędzy. Czułam się okropnie, jak nisko upadłam w swojej chciwości: ukrywałam kawę przed ukochaną osobą.

W tym momencie zadzwonił przyjaciel mojego męża i zaprosił mnie i mojego męża do odwiedzenia. Wyglądało to tak, jakby był już umówiony na wieczór. Szybko otarłam łzy, przygotowałam się i pobiegłam. Mój mąż Michał już tam był. Spotkał mnie w drzwiach i chwycił za rękę.

Powiedział, że ma dla mnie prezent. Nigdy wcześniej nie dał mi prezentu. Nie wiem, co się nagle stało.

W tym samym momencie wręczył mi paczkę kawy, tej samej, którą rozlałam tamtego wieczoru. Byłam w szoku.

Potem zdałem sobie sprawę, że to był znak. Po tym incydencie z kawą stałam się bardziej czuła i zaczęłam bardziej szanować mojego męża. Nie chowałam już kawy, ale postawiłam ją w widocznym miejscu.