Czy wierzycie w przenaczenie? Historia, która opisujemy zdarzyła się naprawdę. Brzmi jak scenariusz pięknego filmu romantycznego. Jednak to nie film ani bajka, to prawdziwa historia dwóch kochających się osób od najmłodszych lat.

Laura Scheel i Matt Grodsky poznali się w przedszkolu

"Dawno, dawno temu, dwie mamy postanowiły wysłać swoje dzieci do tego samego przedszkola. Tam spotkaliśmy się p oraz pierwszy

Płacą jej za spotkania z osobą niepełnosprawną

Popularne wiadomości teraz

Bez octu i pasteryzacji: łatwy przepis na chrupiące ogórki w 10 minut

Nie wyłączono mikrofonu Agacie Dudzie po ogłoszeniu wyników. Wszyscy usłyszeli jej słowa

Przepis na domowe lody śmietankowe w 5 minut. Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów!

Najmniejszy kot na świecie, który na zawsze pozostaje kociakiem

Była to od początku wielka przyjaźń połączona ze wsparciem w codziennych dziecięcych troskach. To Laura nauczyła go m.in jeździć na karuzeli. Stali się nierozłączni. Matt jako maluch obiecał jej przy rówieśnikach, że weźmie z nią ślub.

Jednym z moich najwcześniejszych wspomnień jest to, jak stoję przed całą grupą i deklaruję, że pewnego dnia ożenię się z Laurą. Byłem w niej zakochany jako dziecko i dziś wciąż ją kocham

Laura jednak ma trochę inne wspomnienia i przyznaje , że Matt troszkę ją wtedy rozśmieszył.

Po zakończeniu przedszkola dzieci niestety przeniesione zostały do innych placówek szkolnych.

Przez kolejnych siedem lat widzieliśmy swoje twarze tylko na kartkach świątecznych, wysyłanych przez nasze rodziny.

Rozłąka trwałą, aż do liceum i nie sądzili ,że kiedyś jeszcze się spotkają. Jednak los zadecydował inaczej. Dzięki wspólnemu przyjacielowi spotkali się. parą zostali 23 maja 2015 roku . Matt zrobił coś niesamowitego. Spełnił obietnicę daną Laurze w wieku 3 lat. Zabrał ją do przedszkola, w którym się poznali i tam się oświadczył.

Padłem na kolana, wtedy pojawił się mój brat i zaczął robić zdjęcia. Laura była zszokowana

Para pobrała się w grudniu 2016 roku. On wciąż uważa ją za największe wsparcie, a ona do tej pory określa go "kochanym głupkiem".

Wiecej ciekawych artykułów na kolezanka.com