
Prezes Rady Ministrów podczas oglądania serialu na Netflixie zauważył pewną nieścisłość i bardzo się zdenerwował. Mowa o niedopatrzeniu historycznym w serialu "Iwan Groźny z Treblinki", opowiadającym historię ukraińskiego zbrodniarza wojennego, Iwana Demianiuka.
DONALD TUSK pije szampana za PÓŁ MILIONA!
Wszystkiemu winna jest mapa, która pojawiła się w jednym z odcinków historycznego serialu. Miała ona obrazować rozmieszczenie obozów zagłady w czasie II wojny światowej. Niestety wkradła się tam nieścisłość- producenci serialu błędnie osadzili je w obecnych granicach Polski.
"Roześmiałam się: kto kogo utrzymuje, mieszkanie jest moje, jeździ moim samochodem. Wynika z tego, że to ja jego utrzymuję, a nie odwrotnie." Z życia
Najstarsza córka Wiśniewskiego wyrosła na prawdziwą piękność. Do kogo jest podobna Fabienne
Anna German miałaby teraz 85 lat. Jak ułożyło się życie jej jedynego syna Zbigniewa Tucholskiego?
Swędzenie prawej piersi – co oznacza? Najpopularniejsze presady i zabobony
Fot. Pixabay
Pomyłka prędko została zauważona prze internautów, a także przez samego Mateusza Morawieckiego. Prezes Rady Ministrów postanowił wystosować list do szefa Netflixa.
Donald Tusk podjął decyzję w sprawie kandydowania na prezydenta
"Napisałem list do szefa Netflixa pana Reeda Hastingsa w sprawie nieścisłości historycznych w produkcjach filmowych na tej platformie. Być może dla ich twórców to mało znaczące pomyłki, ale są bardzo krzywdzące dla Polski i naszym zadaniem jest stanowczo zareagować. Mam nadzieję, że moje argumenty spotkają się ze zrozumieniem osób zarządzających Netflixem" - napisał Morawiecki na Facebooku.
Fot. Kaboompics .com, Pexels
"Mapa nie tylko jest nieprawdziwa, ale wprowadza widzów w błąd, sugerując im, że Polska była odpowiedzialna za założenie i prowadzenie tych obozów oraz za popełnione w nich zbrodnie. Mój kraj nie istniał nawet w tamtym czasie jako niepodległe państwo, a miliony Polaków zostały w tych obozach zamordowane. Z tego powodu ten element serialu jest niczym innym jak pisaniem historii na nowo."- pisze dalej.
Mateusz Morawiecki wyraził nadzieję, że produkcja jak najszybciej naprawi to niedpoatrzenie, aby nie wprowadzać w błąd swoich widzów.
Zobacz więcej na kolezanka.com