
Kayah od lat funkcjonuje w show biznesie, udzieliła w tym czasie tysięcy wywiadów, jednak tym wyznaniem zwaliła wszystkich z nóg.
Fot. @kayah_official
Wokalistka postanowiła wylewnie i szczerze opowiedzieć o spektakularnej wpadce, która miała miejsce przed laty.
„Uwiodłam męża mojej przyjaciółki i ani trochę tego nie żałuję. Z takimi jak ona się nie zadziera”
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego
Swędzenie kolana – co oznacza? Przesady i zabobony
Fot. @kayah_official
Okazało się, że Kayah opiła się wódki i wparowała na wesele zupełnie obcych ludzi!
Fot. @kayah_official
"Kiedyś wykonałam taką akcję. Pojechałam do Tykocina pod Białymstokiem spotkać się z moją ciocią. Byłyśmy w restauracji, a w sali obok było wesele. Po jakimś czasie przyszła mama pana młodego, bo tam wszyscy się znają. Pani przyniosła nam weselnej wódeczki. Kompletnie się zrobiłam tą wódeczką. Co więcej, okazało się, że na tym weselu bawili się też moi przyjaciele z Nowego Jorku, więc to też było takie spotkanie po latach.
Fot. @kayah_official
Wychodząc już stamtąd taka naprawdę wesoła, usłyszałam, że na scenie zaczynają grać 'Prawy do lewego', więc ja zaczęłam krzyczeć i powiedziałam, że mają to zatrzymać i ja wystąpię. Oni zaczęli grać, a ja zapomniałam tekstu... Ale intencję miałam dobrą!" – wyznała Kayah w rozmowie z Vogule Poland.
Fot. @kayah_official
Goście musieli mieć niezły ubaw! Na pewno nigdy nie zapomną tego przyjęcia.