Aby zapobiec kapaniu na stół, kładzie się pod nią łyżkę chleba, gdy niesie się ją do ust.

Podobnie, jeśli są to na przykład duszone lub smażone ziemniaki, kładziemy je na patelni i rozkładamy widelce dla wszystkich.

Nie widzę w tym nic złego. Każdy w rodzinie ma swój własny. Ale naszej synowej na początku się to nie podobało, zaczęła ustawiać osobne talerze dla naszego syna i dla siebie.

Zrobiłem jej uwagę, mówiąc, że mamy inny sposób robienia rzeczy i skoro przyszła do domu, powinna uszanować nasze zwyczaje i tradycje.

Stopniowo przestała siadać z nami przy stole, robiąc coś w porze, kiedy wszyscy jedzą, albo udając, że jest zajęta, mówiąc, że pracuje (ma jakąś pracę zdalną, pracuje przy komputerze, siedząc w swoim pokoju).

Popularne wiadomości teraz

"Przez całe życie staraliśmy się z mężem dbać o nasze dzieci i wychowywać je na uczciwych ludzi, ale porzucili mnie na starość"

"Teraz po prostu nie poznaję córki, nasze relacje są bardzo napięte. Ma 16 lat, ubiera się w sposób, który sprawia, że wstydzę się przed sąsiadami"

"Jak tylko odziedziczyłem dom, moja matka zwróciła na mnie uwagę: szkoda, że to wszystko jest dla nieruchomości"

"Chciałam odpocząć u mojego syna, ale przyjechałam i całe dnie spędzałam sprzątając jego mieszkanie: jak można zrobić to własnej matce"

Potem wychodzi, gotuje coś dla siebie i zjada ukradkiem, gdy nikogo nie ma w domu. Już patrzę na to przez palce, bo to w końcu żona naszego syna. Chociaż nie jestem zadowolona z jej zachowania.

Myślę też: jak to będzie, gdy urodzi im się dziecko? Czy ona też nauczy dziecko lekceważenia jedzenia z tych samych naczyń co my?