Od kilku lat żyjemy jako szczęśliwa para. Wychowujemy wspaniałego syna. Mój mąż pracuje na dwa etaty, ponieważ mamy kredyt hipoteczny, a ja musiałam wcześniej wrócić z urlopu macierzyńskiego, ponieważ potrzebowaliśmy pieniędzy.
W tym samym czasie moja teściowa przeszła na emeryturę, więc poprosiliśmy ją, aby zaopiekowała się naszym wnukiem podczas naszej nieobecności.
Powiedziała nam jednak, żebyśmy dali jej pieniądze, bo poświęci swój czas nam, a nie sobie. Byliśmy zaskoczeni, ale nie mieliśmy większego wyboru.
Ta sytuacja martwiła mnie przez długi czas. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego moja teściowa tak postępuje. Przecież ma emeryturę, z której może wyżyć. Pomyślałam, że chętnie by pomogła.
A ostatnio moja teściowa złożyła kolejną prośbę. Powiedziała, że chciałaby pojechać nad morze albo w góry. Ale sama, bez wnuka. I my mamy za to wszystko zapłacić!
Synowa nie miała pojęcia, co teściowa robiła w ich mieszkaniu podczas ich nieobecności. Ale pewnego dnia została przyłapana
Nowy rozdział życia. Jak rodzina Clarke radzi sobie z opieką nad pięcioma nowymi członkami
Moszkulce, czyli piękne lodowe kule na plażach Jastarni
Kotlety jajeczne najlepsze na obiad
Mąż mówi, że to jego mama i nie chce się kłócić. Widziałam już jej bilety na samolot. Niestety moja mama nie może siedzieć - jest nauczycielką w przedszkolu, a zbliża się wrzesień. Mam nadzieję, że znajdzie się miejsce w przedszkolu niedaleko domu...
Czy uważacie, że teściowa postąpiła słusznie? Co poradzilibyście młodej synowej w takiej sytuacji?
Może zainteresuje: "Dzieci nie przyszły na urodziny, musiały mieć dużo do zrobienia, więc po prostu wysłały jedzenie": stan matki pogarszał się i nikt nie reagował
Przypominamy o: "Mój ojciec był bardzo stary i wymagał codziennej opieki. Żona poradziła mi, żebym zabrał go do domu opieki". " On już jest stary"