Mamy jeszcze dom na wsi, gdzie mieszka babcia. Kiedyś regularnie dbaliśmy o nią i odwiedzaliśmy ją, ale teraz potrzebuje całodobowej opieki.

Po konsultacjach z rodziną postanowiliśmy, że starsza pani przeniesie się do mnie. Będzie to wygodniejsze, ponieważ mieszkam w prywatnym domu, a brat – w mieszkaniu.

Co do domu, jest w złym stanie, więc łatwiej go będzie sprzedać. Nie mówiliśmy babci o tych planach, aby nie martwiła się niepotrzebnie. W końcu co to za różnica? Przecież teraz będzie obok mnie. Mamy własne podwórko i las w pobliżu.

Dla mnie to idealne warunki dla starszej osoby. Brat obiecał, że pomoże mi w pokryciu kosztów, a mama będzie pracować przez najbliższe kilka lat. Po powrocie miała zabrać babcię do swojego mieszkania.

Nadszedł dzień przeprowadzki. Babcia witała nas z mężem nieco mniej radośnie niż wcześniej. Żegnała się ze swoim domem i ostatni raz chodziła po swoim małym ogrodzie. Starsza pani spakowała kilka rzeczy, ale większość ubrań pozostawiła w szafie, mówiąc, że wróci po nie później.

Popularne wiadomości teraz

"Nie ufaj Lisie, to zła osoba. Znam ją od 20 lat". To nie powstrzymuje jej przed korzystaniem z usług twojego męża

"Całe życie zdmuchiwałam z ciebie kurz, a ty poszedłeś do swojej kochanki: to twoja wina"

"Jeśli chcecie żyć szczęśliwie, nigdy nie dawajcie swoim mężczyznom drugiej szansy. Po rozwodzie nauczyłam się tej lekcji na zawsze"

"Co za zdrada, nie mam pojęcia, od kogo są te bukiety": byli dobroczyńcy, którzy powiedzieli mi o twoich podróżach

Po tym zdecydowałam ostatecznie, że nie pozwolę sprzedać działki na wsi. Rodzinny domek oznacza dla babci wiele, i nie chciała się z nim rozstać.

Wyjaśniłam mamie, że dopóki starsza pani żyje i ma choć raz możliwość wrócić do domu, nie mamy prawa potajemnie pozbywać się go. Żadne pieniądze nie zastąpią psychicznego spokoju ukochanej osoby.

Z całego serca chciałabym, aby babcia miała swoje miejsce na ziemi, do którego może wrócić w każdej chwili i poczuć domowy komfort.