Muszę wysłać jej paczkę. Na poczcie była wyjątkowo elegancka pani, prawdopodobnie po sześćdziesiątce. Miała bardzo piękną twarz; jak obraz starożytnego artysty.

Rysy doskonałe z natury. Do tego duże, brązowe oczy. Skromny makijaż, biały koronkowy kołnierzyk. Cienkie muzykalne palce... I muzykalny głos.

A ta kobieta nic nie umie! Tak niegrzecznie krzyczał na nią inny pracownik. Zupełnie inny, który wyglądał jak bokser. Powiedziano: „Ty nic nie umiesz! Nie mam czasu cię uczyć! Jest pani ciężarem dla głowy! Jestem zajętą osobą.

A głośna kobieta wyzywająco kliknęła myszką komputerową. I sortowała papiery. Choć na poczcie nie było nikogo poza mną, o dziwo, pokój był pusty.

Elegancka pani była zdenerwowana i bała się popełnić błąd. Nieśmiało zapytała swojego męskiego mentora, jak prawidłowo ułożyć przesyłkę. Ręce jej się trzęsły, a usta drżały. Ale wytrzymała. I sumiennie sprawdziła opakowanie, sprawdziła adres, nakleiła kartkę z adresem na paczkę... Powoli. Ale była.

Popularne wiadomości teraz

"Kiedy mój mąż nie chciał naprawiać kranu ani wykonywać prac domowych, przestałam dla niego gotować"

"Moja synowa domaga się kredytu hipotecznego, mimo że mieszkamy we własnym mieszkaniu. Mówi, że myśli o mężu, ale ja jej nie wierzę"

"W sklepie zauważyłam dość efektowną parę, która pomimo drogiego wyglądu nie podobała mi się: ubrania nie są najważniejsze"

"Kiedy mój były mąż poprosił mnie, żebym do niego wróciła, myślałam, że za mną tęskni: wszystko okazało się prostsze, potrzebował sprzątaczki"

Po cichu przeprosiła. To był jej pierwszy dzień w pracy. Musi z czegoś żyć. A poczta jest bardzo blisko, bardzo wygodnie, dojazd zajmuje niewiele czasu, a ona może przewinąć i nakarmić mamę. No i ta pensja. Potrzebuję tylko trochę praktyki. Natalia wszystko wyjaśniła.

„Moja praca mi nie wystarcza” - powiedziała ostro i głośno druga pracownica - „Żyją beztrosko, grają na pianinach, a potem idą na pocztę, jakby to było łatwe. To jak gra na pianinie. A ty musisz im wszystko tłumaczyć, tracić energię. Jakbym tego potrzebowała!"

Z dumą obserwowała długi proces. Chuda kobieta zarumieniła się i zbladła, zważyła go drżącymi rękami, a potem przypomniała sobie, że nie postawiła pieczątki.

"W porządku. Ona się nauczy. To nic trudnego. To nie jest jak gra na pianinie. Gra na pianinie jest naprawdę trudna. Trzeba się uczyć przez długi czas. I trzeba mieć słuch. A wysyłania paczek można się szybko nauczyć. Nawet jeśli jesteś traktowany z pogardą i nikt ci nie pomaga. W ten sposób można nauczyć się jeszcze szybciej.

W końcu paczka została wysłana. Mam nadzieję, że jest bezpieczna.

Życie jest zmienne. Trzeba uczyć się nowych rzeczy. I musisz robić rzeczy, których tak naprawdę nie lubisz: zmieniać ubrania, kąpać się, wynosić śmieci lub znosić chamstwo... Ale czasami musisz. I trzeba się tego nauczyć. Życie samo cię nauczy. Zmusi cię.

A my się uczymy. To nie jest takie trudne. Potem przychodzi doświadczenie. I nie potrzebujesz już mentorów. I można z łatwością zrobić to, co wydawało się takie trudne.

Musisz przetrwać pierwszy okres, kiedy zmieniasz coś w swoim życiu. Nie licz na wsparcie i pomoc. Musisz wziąć się w garść. Uczciwie przyznać, że jest się jeszcze słabym i niedoświadczonym. Ale nie pokazuj tego innym. Nie licz na litość. Staraj się robić wszystko jak najlepiej. A potem stopniowo wpadniesz w rutynę. I będzie coraz łatwiej.

A potem zobaczymy. Ale ulga nadejdzie. I będziesz w stanie zobaczyć ścieżkę zbawienia.