Wszyscy kochamy swoje dzieci, a szczególnie wnuki. Szczerze mówiąc, mam podejrzenie, że problem leży tutaj: „Wnuki kochamy bardziej, czyli mocniej”. Ale to tylko moja osobista opinia.

Z mamą zawsze miałam wspaniałe relacje. Już od dzieciństwa wiedziałam, że mama zawsze mi pomoże i wysłucha, a jej mądre słowa zmienią moje życie na lepsze.

W młodości nie wstydziłam się opowiadać mamie o moich chłopakach, naszych randkach i zwykłych spotkaniach z przyjaciółmi. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że mama wiedziała o mnie wszystko, bo sama była moją najlepszą przyjaciółką.

Wszystko zmieniło się, gdy sama zostałam mamą. Pojawiły się różnice w kwestiach wychowawczych. Wiecie, jak to starsze pokolenie martwi się, że ubieramy dzieci zbyt lekko i trzeba je obowiązkowo owinąć w ciepły koc.

Nie podoba im się, że nie dodajemy soli ani przypraw do dziecięcych potraw i generalnie zakazujemy spożywania cukru. Woda w wanience wydaje im się albo zbyt gorąca, albo zbyt zimna. Kary są nie na miejscu, a próby nauczenia czegoś – zbyt wczesne.

Popularne wiadomości teraz

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę

Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego

Edyta Górniak postanowiła zmienić swój wygląd. Gwiazda podzieliła się efektami w mediach społecznościowych

Kiedy dzieci coś zbroją, babcia mówi, że to nic strasznego, a mama próbuje je zawstydzić i wytłumaczyć, że tak nie należy robić. Wychodzi na to, że mama i babcia stoją po dwóch przeciwstawnych stronach i sobie nawzajem zaprzeczają.

Oczywiście, dzieci lgną bardziej do tego, kto na wszystko pozwala i nigdy nie karze za przewinienia. A rodzona matka staje się dla nich największym złem.

Nie podobało mi się takie zachowanie dzieci i mamy, więc postanowiłam działać sprytnie. Ograniczyłam kontakt babci z wnukami, ale w taki sposób, żeby niczego nie podejrzewała.

Wytłumaczyłam mamie, że dzieci teraz uczęszczają na wiele zajęć i kółek, więc fizycznie nie mają czasu, żeby przyjść do niej w odwiedziny. Kiedy jednak była taka możliwość, towarzyszyłam im do babci i zostawałam z nimi.

Moja mama straciła wpływ na moje dzieci. Przecież nie mogła im na wszystko pozwalać w mojej obecności. Z czasem przywykła do tego i przestała próbować przekonać wnuki na swoją stronę.

Jednego tylko nie mogę zrozumieć: dlaczego nasi rodzice wobec nas i nasi rodzice wobec naszych dzieci to zupełnie inni ludzie?

Czy naprawdę, kiedy sama zostanę babcią, też będę spełniać wszystkie kaprysy wnuków, nie słuchając przy tym własnych dzieci?"

Pisaliśmy również o: "3 tygodnie w domu dla osób starszych, pada deszcz, w sercu smutek. Córka cieszyła się, że sprzedała mój dom, ja tutaj sama na zawsze." Historia Lidii