Spis ten ujawnił drastyczny spadek liczby osób deklarujących przynależność do konkretnego wyznania religijnego w Polsce. Warto się zastanowić nad przyczynami tego zjawiska, a także nad jego ewentualnymi konsekwencjami.

W dniu 28 września wreszcie doczekaliśmy się publikacji ostatecznych danych Narodowego Spisu Powszechnego 2021, które przeprowadził Główny Urząd Statystyczny. Informacje te są dostępne na oficjalnej stronie internetowej GUS i wywołują wiele kontrowersji.

Według tych danych, jedynie 79,43 proc. ankietowanych zdecydowało się odpowiedzieć na pytanie dotyczące przynależności do wyznania religijnego, a zaledwie 72,57 proc. przyznało się do przynależności do kościoła. Zaskakujące jest to, że najwięcej, bo ponad 71 proc. ankietowanych, zadeklarowało się jako katolicy.

Chociaż na pierwszy rzut oka liczby te mogą wydawać się nadal stosunkowo wysokie, warto podkreślić, że znacznie różnią się od wyników z poprzedniego spisu, który miał miejsce w 2011 roku.

Wówczas aż 87,58 proc. badanych określiło się jako katolicy. Oznacza to, że w ciągu dziesięciu lat liczba katolików spadła o imponujące 16 punktów procentowych, co w skali bezwzględnej oznacza niemal 7 mln mniej osób.

Popularne wiadomości teraz

„Joanna została wyrzucona z domu przez swoją teściową, ponieważ myślała, że jej synowa nie urodziła chłopca od swojego syna: to był kompletny nonsens”

„Przez dziesięć lat czekałam na powrót męża, nie chciałam uwierzyć, że nas zostawił. Ale wkrótce dowiedziałam się, że Andrzej znalazł bogatą kobietę”

„W pierwszych miesiącach po porodzie marzyłam, że ktoś zabierze syna, ale dwadzieścia lat później zdałam sobie sprawę, jak bardzo zgrzeszyłam”

„Czy mogę dostać gorącą herbatę z kawałkiem chleba, nie martw się, usiądę na parapecie i poczekam”

To zjawisko staje się jeszcze bardziej zaskakujące, gdy spojrzymy na dane dotyczące odmowy odpowiedzi na pytanie o wyznanie. W spisie powszechnym z 2011 roku jedynie 7,10 proc. ankietowanych odmówiło udzielenia odpowiedzi na to pytanie. W ostatnim spisie z 2021 roku odmówiło niemal trzykrotnie więcej osób, bo aż 21 proc. badanych.

Przyczyny tego znaczącego spadku przynależności religijnej w Polsce mogą być złożone i wielowymiarowe. Istnieją różne czynniki, które mogły wpłynąć na te zmiany. Jednym z kluczowych czynników jest zapewne zmiana postaw społecznych i kulturowych. Coraz więcej osób może być bardziej otwartych na różnorodność wyznań i przekonań, co prowadzi do wzrostu liczby tych, którzy deklarują brak przynależności religijnej.

Ponadto, zmiany te mogą być efektem działań Kościoła katolickiego w Polsce, które wywołały kontrowersje i niezadowolenie w społeczeństwie. Skandale i kontrowersje związane z instytucją kościelną mogły wpłynąć na to, że wielu ludzi postanowiło zrezygnować z przynależności religijnej.

Warto również zastanowić się nad ewentualnymi konsekwencjami tego spadku. Polska od dawna była krajem o głębokich tradycjach katolickich, a Kościół miał silne oddziaływanie na życie społeczne i polityczne. Spadek liczby katolików może wpłynąć na krajobraz polityczny i kulturowy kraju, a także na relacje między Kościołem a państwem.

Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku dostarcza nam istotnych informacji na temat zmian w przynależności religijnej w Polsce. To zjawisko wywołuje wiele pytań i dyskusji na temat przyczyn i konsekwencji tego spadku. Jednakże, to również może być znakiem zmian w społeczeństwie, które staje się coraz bardziej różnorodne i otwarte na różnorodność przekonań i wyznań.

Pisaliśmy również o: Byłam z wizytą u syna. Synowa powiedziała, że musi iść do sklepu. Weszłam do łazienki i się zaczęło

Może zainteresuje Cię to: Ujawniona data ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja. Szczegóły ich planów

Przypominamy o: Emocjonalna burza w życiu Collina Farrella po ogłoszeniu zaręczyn Alicji Bachledy-Curuś. Co go tak bardzo zdenerwowało