Każdy twórca internetowy musi liczyć się z tym, że w pewnym stopniu wystawia swoją osobę na ocenę, która nie zawsze będzie pozytywna. Jednak to od niego powinno zależeć, co na swój temat wyzna swojej publiczności.

W Internecie nie brakuje takich, którzy o swoim życiu powiedzą wszystko, ale można znaleźć też bardziej skrytych twórców, którzy pewne sprawy chcą zostawic tylko dla siebie.

Operacje plastyczne, które nie były sukcesem. Kiedyś zachwycały urodą dziś żałują

Do tego drugiego grona należy Nikkie de Jager, holenderska youtuberka, która tworzy filmy w kategorii „uroda”, a więc na jej kanale możemy zobaczyć między innymi jej pomysły na makijaż czy kosmetyki, które używa i poleca.

Popularne wiadomości teraz

Nowe restrykcje w Polsce. Zaczynamy kolejny lockdown

Piękna wieczorna modlitwa do Anioła Stróża

Kasia Skrzynecka pokazuje rodzinne zdjęcie. Fani zwrócili uwagę na ważny szczegół

Znana vlogerka nie mówiła dużo o sobie do czasu, gdy nie zaczęto jej szantażować.

Nikkie miała dwa wyjścia: albo zapłacić swoim szantażystom za milczenie, albo wyjawić swój sekret.  Odważna dziewczyna zdecydowała się na drugą opcję i wyznała, że urodziła się jako chłopiec, ale nigdy się chłopcem nie czuła.

Zawsze, od kiedy się urodziłam, byłam przekonana, że jestem dziewczynką. Nie mogłam zrozumieć, czemu mam krótkie włosy, czemu muszę nosić spodnie i t-shirty, czemu nie mogę nosić sukienek. Bawiłam się lalkami, lakierem do paznokci, szczotkami. Wszystko czym się interesowałam, było "dziewczyńskie". Mama wiedziała od razu, że albo będę gejem, albo będzie to inna historia. No i wyszła z tego inna historia" - wspomniała z uśmiechem na twarzy. - "Gdy miałam 6 lat zapuściłam długie włosy. (…) Gdy byłam ośmiolatką nosiłam już wyłącznie ubrania dla dziewczyn. I czułam się z tym niesamowicie".

Na szczęście Nikkie miała wyrozumiałych rodziców i nauczycieli w szkole i pomimo niecałkowitego zrozumienia jej osoby przez rówieśników, mogła liczyć na całkowite wsparcie bliskich.

Sanna Marin została właśnie najmłodszą premierką na świecie

Dzięki zaangażownia lekarzy i rodziców, przemiana hormonalna Nikkie przebiegła bardzo szybko i bez komplikacji dzięki czemu, dziś nikt by nie powiedział, że vlogerka urodziła się w ciele chłopca.

Historia Nikkie jest dowodem na to, że nie wszystko jest zawsze czarne albo białe. Osobom transpłciowym i ich rodzinom jest już wystarczająco trudno, więc nie powinnyśmy im utrudniać im jeszcze bardziej życia negatywnymi komentarzami i tolerować inność. Być może youtuberka doda odwagi też innym osobom albo im rodzinom, będącym  w takiej sytuacji jak ona.

Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na koleżanka.com