Ewa Drzyzga to jedna z pierwszych dziennikarek, która w swoim kultowym programie „Rozmowy w toku” zainteresowała się problemami zwykłych ludzi.
Dla dziennikarki nie było tematów tabu, a do programu zgłaszali się bardzo różnorodni ludzie, szukający pomocy i zrozumienia.
Anna Maria Wesołowska o chorobie : "Oho, coś tam pewnie wykryli"
Pomimo tego, że program już zszedł z anteny kilka lat temu, do dziś darzymy sympatią Ewę Drzyzgę.
Po raz pierwszy zostałam mamą, nie rodząc dziecka. 'Co mnie obchodzą cudze dzieci. Niech to matki się o nie martwią' – mówiłam i nie wytrzymałam
Małgorzata Rozenek-Majdan chwali się płaskim brzuchem. Trudno uwierzyć, że to mama trojkę dzieci
Chłopak na filmiku pokazał, jak budzi swojego niewidomego psa. To się nazywa miłość
Modlitwa za twojego dziecka
Jednak nikt nie sądził, że to właśnie podczas nagrań do ostatnich sezonów „Rozmów w toku” było z dziennikarką bardzo źle. Prowadząca cierpiała bowiem na ogromne bóle kręgosłupa związane z wysuniętym biodrem o 30 centymetrów!
Drzyzga bagatelizowała zalecenia lekarzy. Brak ruchu i siedzący tryb życia spowodował, że kobieta nie mogła wręcz skupić się na swojej pracy. Choć podczas nagrywania programów udawała, że wszystko z nią w porządku, a kamera nagrywała ją tylko od pasa w górę, dziennikarka myślała, że się wykończy.
Jej zły stan doprowadził do tego, że ostatecznie Drzyzga zrezygnowała z programu i na rzecz swojej kariery wybrała zdrowie. Rozpoczęła żmudne rehabilitacje, by nie zostać kaleką.
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na koleżanka.com