Matylda Damięcka jest bardzo aktywną osobą. Czynnie włącza się w protesty przeciwko zabieraniu praw kobietom. Przypomnijmy, że po kontrowersyjnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego kobiety wyszły na ulice broniąc swoich praw. Protesty, strajki i marsze trwają od ponad miesiąca. A kobiety niestrudzenie walczą o swoją godność.
Dramatyczne informacje z Iławy
Kobieta udała się w minioną sobotę na marsz w Warszawie. Niestety takiego finału się nie spodziewała. Została uderzona. Prawdopodobnie dokonał tego policjant. Przypomnijmy, że postawa niektórych funkcjonariuszy pozostawia wiele do życzenia. To nie pierwsza sytuacja, w której mundurowy dopuszcza się przemocy wobec strajkującego tłumu.
Także na drugim ujęciu widać tą sytuację. Matylda odniosła się do obserwujących jej profil...
"Nie wiem, gdzie syn spotkał synową, ale lepiej by ją oddał skąd ją wziął. Przyjęłam, urodziły się bliźniaki. Uczę ich, jak stać się ludźmi": z życia
"Mój mąż zdradzał, a teściowa nieustannie go broniła. Wtedy zdecydowałam, że czas działać: wszystko ma swoje granice"
"Mój syn miał mieć ślub. Jego narzeczona zostawiła go trzy dni temu, a to taki wstyd dla całej wioski. Nie wybaczymy jej tego"
Modlitwa za naszych ukochanych rodziców
Więc chciałam powiedzieć, że chyba właśnie pokojowe protesty, ta ułuda się skończyła, przynajmniej dla mnie. Dostałam od pana policjanta, nie wiem, co miał w ręku, ale nie zdążyłam się zorientować. Mam to nagrane. Welcome in Poland
Warto także dodać, że podczas tego samego protestu posłanka Barbara Nowacka została zaatakowana gazem łzawiącym, pomimo faktu przedstawienia funkcjonariuszom legitymacji poselskiej gwarantującej immunitet.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com