Widzom spodobał się pierwszy sezon tak bardzo, że producenci z wielką przyjemnością kontynuowali kręcenie programu, a chętnych do udziału w „Sanatorium Miłości” nie brakuje.
W DDTVN zabraknie Filipa Chajzera i Malgorzaty Ohme
Ten wybór producentów „Sanatorium Miłości” trafił w dziesiątkę. Właśnie tego domagała się opinia publiczna, czyli w wieku emerytalnym.
Kto by pomyślał, że ludzie w tym wieku z przyjemnością obejrzą program o romansach uczestników.
Teraz trwają nabory na uczestników czwartej edycji reality show.
"Moja teściowa opiekowała się wnukiem za pieniądze. Wczoraj powiedziała, że chce, żebyśmy kupili jej urlop nad morzem, bo jest zmęczona"
Tomasz Komenda może znów trafić do więzienia. Obecnie jego sytuacja nie wygląda najlepiej
Te gwiazdy miały problem z zaburzeniami odżywiania. Aż trudno uwierzyć, jak dużo ich jest
Przepis na pyszną sałatkę wielkanocną. Zaskocz swoich domowników
Ale wiele osób zastanawia się, czy uczestnicy otrzymują pieniądze za pojawienie się w programie, czy wszystko ze względu na sławę, a może relacje, których tak bardzo im brakuje.
„Z tytułu udziału w Audycji Uczestnik otrzymuje wynagrodzenie określone w umowie. Wysokość wynagrodzenia jest symboliczna, określona przez Producenta i nie podlega negocjacjom” – czytamy.
Agnieszka Dygant wybrała na Instagram bardzo nietypowe zdjęcie
Wiadomo, że uczestnicy podpisują indywidualną umowę z każdym odpowiednim do wieku (co najmniej 60 lat). Co do kwoty, każdy negocjuje ją indywidualnie.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com