
Weszłam do autobusu bez biletu, po prostu dałam kierowcy 10 zł za przejazd. Mimo że było mnóstwo wolnych miejsc, zatrzymała się obok mnie i popchnęła mnie łokciem: "Kobieto, połóż sobie dziecko na kolanach, ja chcę tu siedzieć!
- Mam bilety na te miejsca, które kupiłam w kasie na stacji". Proszę, przesiądź się, są jeszcze wolne miejsca" - odpowiadam grzecznie i spokojnie. "Nie obchodzi mnie to, ja też właśnie zapłaciłam za bilet, jeśli jeszcze tego nie widziałeś.
Chciałabym usiąść tutaj!" - odpowiedziała pasażerka podniesionym tonem. Następnie kierowca poprosił kobietę, aby się przesiadła, ponieważ w kabinie rzeczywiście było kilka wolnych miejsc.
Ona jednak uparcie stała przy moim siedzeniu i krzyczała na cały autobus, że ma prawo tam siedzieć! Wtedy inni pasażerowie, którzy weszli do autobusu razem ze mną, zaczęli prosić kobietę, aby się przesiadła.
W końcu nikt nie chciał słuchać jej wrzasków przez całą drogę. I po co robić zamieszanie o miejsce siedzące? Tuż za mną było wolne miejsce, więc dlaczego nie miałaby tam usiąść?
„Uwiodłam męża mojej przyjaciółki i ani trochę tego nie żałuję. Z takimi jak ona się nie zadziera”
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego
16-letnia Chinka najmłodszą osobą uzależnioną od operacji plastycznych. Ma za sobą aż 100 zabiegów
Starałam się nie reagować na jej wyzwiska i przekleństwa. Nie chciałam walczyć o mojego syna. Pomyślałby, że jego matka jest skandalistką - Natychmiast ustąp mi miejsca!
Jestem starą kobietą! - Powiedziałam, że to moje miejsce i mam bilet. Nie ustąpię miejsca ani nie wezmę dziecka na kolana", nawet nie odwracam się w jej stronę.
Rozmawiam z synem i pokazuję mu drzewa, które widzi przez okno. Nie chcę psuć mu widoku. Mógłby się przestraszyć z powodu nieodpowiednich krzyków.
W międzyczasie autobus zatrzymał się, aby zabrać innych pasażerów. Jednak kobieta stała obok mnie i nie chciała wpuszczać ludzi. Wtedy cały autobus zaczął buczeć: "Co to za bałagan?
Wpuść mnie natychmiast do autobusu, muszę pilnie jechać! - Muszę się szybko przesiąść, nie chcę się spóźnić! - Kto mnie nie wpuszcza? Mam bilet, jestem pasażerem! Przepuść mnie! - Nie opóźniaj autobusu, jest już kilka minut spóźniony!
Cierpliwość kierowcy się skończyła. Wszedł do autobusu, po cichu zabrał rzeczy bezczelnej pasażerki i wyprowadził ją na zewnątrz. Potem pojechaliśmy dalej. W ciszy.
Pisaliśmy również o: Ewa Błaszczyk pogrążona w żałobie. Poruszające wyznanie aktorki chwyta za serce
Może zainteresuje: Alexander zdecydował się pojechać na pogrzeb swojej siostry, mimo że nic ich nie łączyło. Nie wiedział, że ta podróż wkrótce zmieni jego życie
Przypominamy o: Anna Mucha ogłasza wspaniałe wieści. Fani szczęśliwi jak nigdy. "Ogromne gratulacje Pani Aniu"