Podczas gdy Adam żartował, że nigdy nie wróci, Anna zapytała o jego plany z obecną partnerką, Martą.

W odpowiedzi Adam wyśmiał pomysł ponownego małżeństwa i nalegał na dalsze mieszkanie w tym samym mieszkaniu, ku rozczarowaniu Anny.

Zdenerwowana kobieta zasugerowała, by Adam wprowadził się do Marty, ale ten odmówił, woląc komfort ich wspólnego życia od mieszkania z Martą i jej dziećmi.

Adam zignorował dezaprobatę Anny, pokazując, że chce żyć tak, jak mu się podoba - bez jej ograniczeń. Wkrótce ich rozmowa zeszła na obowiązki domowe, a Anna zdenerwowała się, że Adam zjadł jej zapiekankę.

Mężczyzna, jakby nic się nie stało, opowiedział jej o zerwaniu z Martą z powodu jej małżeńskiego ultimatum.

Popularne wiadomości teraz

"Moja siostra planuje szóste dziecko: Może nadszedł czas, aby zatrzymać się, pomyśleć o sobie i zadbać o te, które już ma"

"Dzięki mojej matce mam teraz trzecią żonę. Nie wpuszczam jej do domu. Mam już dość tej kontroli"

"Zakochałam się w moim kierowcy w wieku 50 lat. Nie sądziłam, że to możliwe, ale mam męża"

"Kiedy zaszłam w ciążę, mój mąż nie chciał nic słyszeć o dziecku. Teraz mieszkam z dzieckiem u rodziców i chodzę do niego"

Doprowadziło to do gorącej dyskusji na temat ich nieudanego małżeństwa: Adam zarzucił Annie, że nie chce mieć dzieci, a Anna oskarżyła go o niewierność.

Kilka dni później, gdy Anna zaprosiła na kolację gościa, Andrzeja, Adam zainterweniował, powodując napięcie. Przez cały wieczór mówił Andrzejowi, jak ma się zachowywać przy Annie, przez co ta w złości wyrzuciła go z mieszkania.

Po nagłym wyjściu Andrzeja, Anna zobaczyła Adama stojącego w progu. Wszedł do domu i pocieszał ją, sugerując, że Andrzej nie jest dla niej wystarczająco odważny.

Ale Anna, oszalała z żalu, oświadczyła, że nie są w stanie dalej żyć razem. W końcu Adam zdecydował się odejść, choć był zaskoczony emocjami Anny, która zaczęła go powstrzymywać.

Sześć miesięcy później Adam i Anna ponownie znaleźli się w urzędzie stanu cywilnego, tym razem na drugim ślubie. Adam, który niósł Annę w ramionach, żartobliwie zauważył, że nie wróci tu ponownie, a Anna, dotykając rosnącego brzucha, zasugerowała, że wkrótce będą małżeństwem.

Czy wierzysz w drugą szansę, czy wszystko zależy od nas, od ludzi?