Jestem jedynym dzieckiem w rodzinie i zawsze byłem dodatkiem. Na początku moja mama i ja mieszkaliśmy z jej rodzicami, a mój ojciec czasami nas odwiedzał. Nocował w pokoju w akademiku, który dostał od babci.

Potem zaczął dobrze zarabiać, kupiłem dom na wsi i przeprowadziliśmy się tam. Od tego czasu minęło prawie 20 lat. Na początku mój ojciec mieszkał z nami, jedliśmy razem śniadania, obiady, kolacje...

Później przyjeżdżał tylko na noc, a teraz stał się tak odległy, że praktycznie wrócił do swojego starego pokoju w akademiku. Nie przychodzi do nas, nie dzwoni tygodniami. Moja mama nic nie mówi o tej sytuacji, wydaje się, że jest ze wszystkiego zadowolona. Czasami nawet mówi mi o tym, jak dobrze jest jej spać samej i nie słuchać chrapania mojego ojca. Chociaż wydaje mi się, że wcale nie chodzi o chrapanie.

Nie można też powiedzieć, że moi rodzice mają złe relacje. Co roku jeżdżą razem nad morze, a mój tata kupił tam nawet kawalerkę, żeby nie musieć mieszkać w hotelu. Tak, sposób, w jaki się ze sobą komunikują, jest bardzo osobliwy: mogą krzyczeć i przeklinać, ale wydaje się, że im to nie przeszkadza. A ja już się do tego przyzwyczaiłam.

Mój ojciec ciągle mnie krytykował: źle mówię, źle siedzę, źle stoję, źle wyglądam. Ostatnio dodał komentarze na temat mojego charakteru.

Popularne wiadomości teraz

"Dzięki mojej matce mam teraz trzecią żonę. Nie wpuszczam jej do domu. Mam już dość tej kontroli"

"Moja córka powiedziała mi o swojej trzeciej ciąży i wprowadziła się do mojego mieszkania. Moje życie już nigdy nie będzie takie samo"

"Mój mąż odmówił zarejestrowania mnie w mieszkaniu, ale nie odmówił zarejestrowania przyjaciela: oczywiście, że mu ufa"

"Swatowie zostali u nas na trzy dni. Wyjechali, a nam brakowało wielu rzeczy w domu. Wydaje się, że to drobiazg, ale jest nieprzyjemne"

Pracuję od 17 roku życia, a po ukończeniu studiów trafiłam do bardzo toksycznego zespołu. Od tamtej pory nie potrafię pracować z ludźmi i pracuję jako freelancer.

Pieniądze nie są duże, ale wystarczają na moje własne potrzeby. Jestem singielką i nigdy nie byłam w poważnym związku. Myślę, że mój tata jest mną naprawdę zniesmaczony, ponieważ nie chce nawet chodzić ze mną na zakupy.

Od tego momentu coś zdawało się odciągać mnie od ojca. Nie jestem osobą emocjonalną, ale dzisiaj płakałam po raz pierwszy od 10 lat. Nie chcę już komunikować się z tym człowiekiem. Dlaczego traktuje mnie w ten sposób?