W mediach społecznościowych zauważyłam liczne rozmowy z chłopcami. I nie zawsze byli to rówieśnicy, spotyka się z mężczyznami, ale dlaczego? Jakiego charakteru są te spotkania? Jest jeszcze dzieckiem, niedawno skończyła dziewiętnaście lat, w głowie burza.

Od dzieciństwa staraliśmy się jej niczego nie odmawiać, wychowywaliśmy ją w miłości i trosce. Z ojcem nie żałowaliśmy dla niej niczego: najlepsze ubrania, dobrą szkołę, opłaciliśmy wybrany przez nią uniwersytet.

Chciała zajmować się projektowaniem – proszę bardzo. Obecnie jest studentką pierwszego roku.

Ostatnio zauważyłam nowe ozdoby u mojej córki i drogie ubrania. Zdobyła markową torebkę, której nie kupowaliśmy. Przestała prosić nas o kieszonkowe. To wywołało we mnie niepokój, więc zapytałam ją, co się dzieje.

Córka powiedziała, że spotyka się z bogatym chłopakiem, który ją utrzymuje i kupuje jej prezenty. Oczywiście cieszyłam się z jej szczęścia, ale teraz, widząc korespondencję z wieloma mężczyznami, zaczęłam wątpić.

Popularne wiadomości teraz

"Mój syn przyszedł z dziewczyną. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam moją synową. Nie rozumiałam, jak można zakochać się w kimś takim"

"W sobotę zastałam syna i synową w ich mieszkaniu. Otworzyłam drzwi kluczem i oniemiałam"

"Dlaczego taka piękna kobieta jest smutna": miły nieznajomy podszedł do kobiety z czwórką dzieci i zaproponował jej spotkanie

"Syn przyprowadził narzeczoną na spotkanie. Stałam przy kuchence przez sześć godzin, ale wszystko zmieniło się, gdy tylko usiedliśmy do kolacji"

Na początek postanowiłam porozmawiać z córką i nie mówić ojcu nic. Nasz tata bardzo zazdroszcza o wszystko, co dotyczy zachowania córki.

Czekałam, aż córka wróci z uniwersytetu. Podczas obiadu poinformowałam, że wzięłam jej tablet, aby szukać kolegów z klasy w mediach społecznościowych, i otworzyłam jej stronę. Była spięta. Powiedziałam, że przestraszyły mnie te wiadomości i poprosiłam ją o wyjaśnienia i uspokojenie.

Zaczęła mnie skarcić, że wchodzę w jej życie, że to nie tak można. Zgodziłam się i przeprosiłam za swoje działanie, ale byłam stanowcza i czekałam na wyjaśnienia.

Byłam zszokowana. Cieszyło mnie, że to nie było to, czego się obawiałam, ale i ta prawda martwiła mnie nie mniej. Okazuje się, że moja córka wykorzystuje swoją młodość i urodę, aby wyciągać pieniądze od chłopców i mężczyzn. To nie do zaakceptowania. Powiedziałam córce o tym, ale nie zrozumiała, dlaczego mnie to tak zasmuciło.

Nie wiem, jak ją ochronić, przekonać do zaprzestania takiego postępowania. Dlatego porozmawiałam z mężem. Bardzo się złościł, wyśmiała córkę. Tyle razy żałowałam, że mu powiedziałam. Przecież wiedziałam, że nie warto.

No i co teraz mam zrobić? Wszystko wskazuje na to, że córka nie posłuchała mnie i nadal zawraca głowę chłopakom.