Byłam bardzo zakochana w mężczyźnie, który zyskał złą reputację w moim rodzinnym mieście, o czym tak naprawdę nie chcę mówić, ale nie o to chodzi.

Małżeństwo z nim było dla mnie prawdziwym wyzwaniem, a wszystko dlatego, że prawie cała rodzina się od nas odwróciła. Czasami mój wewnętrzny głos wciąż mówi, że to była miłość, a ja po prostu nie mogłam być z tą osobą.

Być może naprawdę się kochaliśmy, ale życie jest nieprzewidywalne i w końcu się rozstaliśmy.

Nawet kiedy spotykałam się z tym mężczyzną, moja siostra odwróciła się ode mnie, mówiąc, że jestem hańbą dla naszej rodziny i nie chce mieć ze mną nic wspólnego. I tak nie mieliśmy bliskich relacji, a po ślubie przestaliśmy ze sobą rozmawiać.

To było bardzo bolesne, ale później pogodziłem się z tym i zacząłem żyć dalej. Moja komunikacja z krewnymi ograniczała się do telefonów do matki, która była bardzo zmartwiona całą sytuacją.

Popularne wiadomości teraz

W wieku 54 lat Bóg obdarzył Agnieszkę cudem, a raczej trzema cudami. To była trójka dzieci od jej ukochanego męża, ale sąsiedzi zaczęli ją potępiać

„Jesteś tu nikim. Boję się, wpuszczać cię na próg, nie wiem, co robiłaś przez te 15 lat we Włoszech": trudno uwierzyć, że tak mówi moja matka"

„Straciłem rodzinę przez przeklęty test DNA. Co musiałem myśleć, kiedy mój syn w ogóle nie podobny do mnie”

"Długo podejrzewałam, że Marek ma kogoś: kupiłam ostry pieprz i podłożyłam mu do samochodu. On nawet nie zrozumiał, jak się dowiedziałam"

Moja własna siostra nie zapomniała o mnie - codziennie dzwoniła do mojej matki i wypytywała ją o wszystko, a potem rozpowszechniała nieprzyjemne plotki na temat naszej rodziny. Zwracała też moją matkę przeciwko mnie, żeby czuła się źle i zaczęła mnie obwiniać. W tamtym czasie nie rozumiałam, dlaczego przejmują się tym, jak żyję i z kim żyję, to nie był ich interes.

Generalnie przez 2 lata moja siostra wiedziała, co się dzieje w mojej rodzinie, jakie mamy problemy, ale w ogóle się ze mną nie kontaktowała. Tak naprawdę nie chciałam, żeby to robiła, bo byłaby szczęśliwa widząc, że mój mąż i ja się nie dogadujemy.

Dopiero po tym, jak rozwiodłam się z tamtą osobą i wyszłam za innego, zaczęła próbować się do mnie zbliżyć. Na początku byłam przeciwna komunikacji, ale było mi żal mojej matki, naprawdę chciała, żebyśmy się pogodziły. Więc się zgodziłem.

Teraz jesteśmy w kontakcie, ale nie mogę się przed nią otworzyć, nie mogę z nią szczerze porozmawiać, opowiedzieć jej o moich problemach jako bliskiej osoby, podzielić się moimi sekretami, bo jej nie ufam.

Do niedawna byłam dla niej hańbą, a teraz znów jestem jak rodzina? Co się stało, to się nie odstanie. Jeśli czas minął, to nie znaczy, że cokolwiek się zmieniło, a ja nigdy nie zapomnę przykrych słów, które mi powiedziała. Okazuje się, że moja siostra porzuciła mnie w moich kłopotach, a kiedy już sobie radziłam, wróciła.