Moja mama nie mogła tego znieść, więc zabrała mnie do domu babci, a kiedy miałem 4 lata, wyjechała za granicę. Od tamtej pory prawie nic o nich nie słyszałem.

Babcia opiekowała się mną i jestem jej za to bardzo wdzięczny, bo udało jej się zastąpić mi ojca i matkę, a moje dzieciństwo było naprawdę szczęśliwe. Nie czułem się pozbawiony, babcia zapewniała mi wszystko, czego potrzebowałem.

Poza tym byłyśmy sobie bardzo bliskie i zawsze mogłem podzielić się z nią swoimi problemami i uzyskać mądrą radę. Jako dorosły człowiek nie raz zastanawiałem się nad tą sytuacją, bo babcia mogła po prostu zabrać mnie do sierocińca, ale tego nie zrobiła. Teraz czuję za to niesamowitą wdzięczność.

Skończyłem szkołę i rozpocząłem studia, pracowałem na pół etatu w tym samym czasie, a na czwartym roku odbyłem staż w międzynarodowej firmie, sprawdziłem się tam dobrze, więc po ukończeniu studiów dostałem pracę tutaj.

To było dla mnie prawdziwe szczęście, ponieważ firma jest prestiżowa, a ja zarabiałem tam bardzo dobrze. W tym okresie zacząłem wynajmować osobne mieszkanie. Oczywiście nie zapominałem o babci, która w tym czasie była już na emeryturze, ale nadal dbałem o nią finansowo.

Popularne wiadomości teraz

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Co za zdrada, nie mam pojęcia, od kogo są te bukiety": byli dobroczyńcy, którzy powiedzieli mi o twoich podróżach

Żaden z gości na weselu nie miał pojęcia, że para młoda ledwo się zna, ale Anna nie spodziewała się, że będzie to znak od losu

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Potem poznałem miłą dziewczynę, Zoryanę. Wonga przyszła do pracy w naszej firmie. Była piękna, mądra i zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Zaczęliśmy się spotykać i planować ślub. Poprosiłem jednak Zoryanę, aby się nie spieszyła, abym mógł do tego czasu kupić oddzielny dom.

Wtedy stało się coś, co mnie zszokowało - pojawiła się moja mama i natychmiast poszła do domu babci, aby powiedzieć jej o swoim przyjeździe. Tam wzięła mój numer telefonu i zaczęła błagać mnie o spotkanie. Musiałem być bardzo naiwną osobą, bo myślałem, że mama przyjechała mnie przeprosić i odbudować nasze relacje, bo jesteśmy najbliższymi sobie ludźmi na świecie.

Ona jednak miała wobec mnie zupełnie inne plany. Okazało się, że pojawiła się w moim życiu tylko dlatego, że dowiedziała się o moim sukcesie zawodowym. Niemal od pierwszej chwili zaczęła narzekać na swoje życie, mówiąc, że jest jej bardzo ciężko i pomimo tego, że ma jeszcze trzech synów i drugiego męża, nie ma nikogo, kto mógłby jej pomóc. Byłem jedynym, z którego była dumna, ponieważ miałem tyle szczęścia. W tym samym czasie zaczęła sugerować, że powinienem jej pomóc, ponieważ mnie urodziła.

Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. Jak ta kobieta może mieć czelność pojawiać się w moim życiu i czegoś żądać? Zostawiła mnie bardzo młodego i nie pomyślała wtedy, jak będę dorastał bez matki. Bardzo mi przykro, chociaż moja babcia dała mi dużo opieki, mojej matki wciąż brakowało.

To, co teraz osiągnąłem, jest wynikiem ciężkiej pracy mojej i mojej babci, a nie tylko szczęścia. Teraz zdaję sobie sprawę, że nie chcę mieć już nic wspólnego z moją matką i postaram się o niej jak najszybciej zapomnieć.