Jak na swój wiek, zarabiam całkiem sporo pieniędzy i mogę kupić sobie wszystko, czego chcę. Ciężko na to pracowałem i uczyłem się, i rozumiem, że mój dobrobyt materialny to nie szczęście, ale ciężka praca.

Wciąż jednak nie czuję się jak ktoś lepszy, a to wszystko przez moją rodzinę. Moi rodzice pracowali całe życie, ale nie chcieli osiągnąć niczego więcej, nie mieli ani grosza więcej, mieli wystarczająco dużo, aby żyć - to wystarczyło. Dlatego wciąż narzekają na brak pieniędzy i ciągłe problemy.

W niedalekiej przyszłości biorę ślub, a moja narzeczona jest zamożna i ma wpływowych rodziców.

Dlatego nie chcę zapraszać mojej rodziny na uroczystość. Jest mi po prostu wstyd, że niczego w życiu nie osiągnęli. Co będą mogli pokazać moim przyszłym krewnym?

Mieszkam z tą dziewczyną od około roku, a moi rodzice mogą nas odwiedzić tylko po zaproszeniu, po prostu nie chcę, żeby znowu nam przeszkadzali.

Popularne wiadomości teraz

„Jestem zmęczona byciem służącą dla moich wnuków i męża: śpię kilka godzin w nocy, kiedy to się skończy”

„Zdecydowałem się zdradzić żonę i całkowicie ją obwiniałem, ale życie obróciło się przeciwko mnie”

„Co ty sobie myślałeś, spójrz na nią i na siebie, ona nie może się z tobą równać: jest już za późno, mamo, ona już jest w ciąży”

„Mój mąż poszedł na ryby z przyjacielem, a potem spotkałam tego "przyjaciela" w supermarkecie: zaniemówiłam”

Sam ich odwiedzam, czasami pomagam im z pieniędzmi, przynoszę jedzenie, oczywiście nie robię tego tak często, jak bym chciał. Ale nie siedzę w domu i nic nie robię, cały czas pracuję. Teraz staram się mniej kojarzyć z miastem, w którym się urodziłem, bo nie mam tam czego szukać.

Możecie mnie potępiać, ale wierzę, że postępuję słusznie. Każdy, kto się ze mną solidaryzuje, wie, o czym mówię. Nie ma tu miejsca na sentymenty, jeśli moi rodzice nie byli w stanie do tej pory zarobić przyzwoitej sumy pieniędzy, to ich problem, nie ma potrzeby ingerować w ich dzieci.

Na ślub przyjdą bardzo wpływowi ludzie i muszę wywrzeć na nich pozytywne wrażenie, co jest ważne dla rozwoju mojej kariery. Najważniejsze jest to, że moi rodzice nie przeszkadzają mi w tym.

Otwierają się przede mną wielkie możliwości, więc byłoby lepiej, gdyby moi krewni nie byli obecni na uroczystości. Jak jednak wyjaśnić to wszystko pannie młodej i jej rodzicom? Oczywiście nie chciałbym mówić całej prawdy.