Mimo to Maria jest zawsze przyjazna, uśmiechnięta i ma wielkie, życzliwe serce. Stara się dbać o swoje zdrowie i odwiedza ośrodki opieki dziennej, chociaż nie ma wystarczająco dużo pieniędzy na wszystkie zabiegi.

Maria ma tylko jednego syna, który niewiele jej pomaga. Adam jest pewien, że jego matka zmyśla, by zwrócić na siebie uwagę.

Maria wychowała syna bez mężczyzny, więc musiał on stać się niezależny w młodym wieku i poszedł do pracy niemal natychmiast po szkole. Obecnie jest żonaty i utrzymuje rodzinę. Uważa, że jego matka udaje i nie będzie wydawał pieniędzy na jej sztuczki.

Maria sama nie mówi synowi o swoich wydatkach, mówi mu tylko ogólnie i nie oczekuje już, że Ivan jej pomoże.

Niedawno syn zaprosił matkę do siebie, bo mieszkają w różnych miastach, kilkaset kilometrów od siebie. Maria mówi więc synowi, że po ostatnim leczeniu nie ma już prawie pieniędzy i nie może nawet kupić biletu na pociąg.

Popularne wiadomości teraz

„Mój mąż poszedł na ryby z przyjacielem, a potem spotkałam tego "przyjaciela" w supermarkecie: zaniemówiłam”

Po wejściu do nowego domu kobieta poszła do kuchni i włączyła czajnik. Nagle usłyszała czyjś głos: „Katarzyna, jesteś tam"

Pewien facet znalazł zniszczony portfel. Nie miał pojęcia, do czego może on prowadzić: „ Czekałam na ciebie całe życie”

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

Syn powiedział, że jest emerytką i ma wszelkiego rodzaju zasiłki i dotacje, a ona zawsze biednieje.

Powiedziała, że go kocha i dlaczego tak mówi, i że bardzo tęskni za wnukiem, ale naprawdę nie ma takiej możliwości.

Adam powiedział, że osoba, która czegoś chce, dostanie to, a matka po prostu bardzo za nimi tęskniła.

Obiecała, że wróci w przyszłym miesiącu, kiedy dostanie emeryturę i spróbuje zaoszczędzić trochę pieniędzy, ale nie ma ich zbyt wiele.

Adam powiedział, że to wymówka i że Maria powinna zadzwonić dopiero wtedy, gdy kupi bilet, żeby ich odwiedzić.

Po tej rozmowie kobieta bardzo się rozchorowała, choć lekarze jej pomogli. Myślę o Adamie i nie rozumiem, jak można tak traktować matkę. Niech spróbuje żyć za grosze, które dostaje Maria. Dotacje, zasiłki? Czekaj, Adam też się kiedyś zestarzeje, chciałbym zobaczyć jego minę, gdy syn mu to powie!

Ciekawe, kiedy Adam zrozumie, że robi coś złego.