Najpierw zajmie się dziećmi, potem pójdzie do pracy, a moja matka będzie pomagać. Jak tylko się tu urządzi, wrócę do nich.
Mój mąż zawsze utrzymywał rodzinę, ja też pracowałam, ale jego pensja była wielokrotnie wyższa. Kupowałam więc artykuły spożywcze i wydawałam pensję na drobiazgi, a on oszczędzał pieniądze i kupiliśmy mieszkanie, a potem wzięliśmy samochód na kredyt.
Teraz mamy dwóch synów, w wieku ośmiu i pięciu lat. Moje życie rodzinne było idealne, dopóki firma mojego męża nie zbankrutowała. Nie mógł w to uwierzyć i zaczął często zaglądać do kieliszka.
Nie upijał się, ale nie potrafił się kontrolować. Nasze oszczędności przepadły. Nie szukał nowej pracy i zaczęliśmy się kłócić.
Mówił, że musi dojść do siebie, bo całe życie pracował dla tej firmy i nie wierzył, że znów będzie mógł zarabiać. Powiedział, że czterdziestolatków nigdzie się nie zatrudnia. Wtedy wpadł na pomysł, żebym wyjechał za granicę zarobić pieniądze.
"Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, żeby dała mi pieniądze. Odmówiła, bo wydała na badania i leki. Nie wierzę. Chyba nie chciała mi pomóc." Z życia
"Co roku teściowa załatwia mężowi wakacje nad morzem bez rodziny: Niech Andrzej odpocznie od was"
Pyszny przepis na sałatkę śledziową z ananasem
Aktorzy, którzy odeszli zdecydowanie za szybko. Mogli jeszcze dużo osiągnąć
Nie chciałam nigdzie wyjeżdżać, bo miałam pracę i nie chciałam zostawiać dzieci. Został zwolniony, więc szuka pracy.
Mój mąż, który przez całe życie był wsparciem i prawdziwym twardzielem, właśnie zmienił się w jędzę. Dlaczego mój żywiciel rodziny nagle chce, żebym zarabiała pieniądze i skąd?
Osobiście nigdy nie byłam na utrzymaniu męża i zarabiałam własne pieniądze. Cały dom i dzieci były również moją odpowiedzialnością. Jego zadaniem było utrzymanie dzieci, więc dlaczego miałabym teraz iść gdzie indziej? Od sześciu miesięcy żyjemy z mojej pensji, a on nawet nie próbował niczego szukać. Nie zostawię dzieci, bo on nie może się pozbierać.
Mam wątpliwości, czy znajdzie pracę, zostawi dzieci z matką i będzie dalej zapijał swój smutek. W końcu powiedziałam, że jeśli mamy wyjechać, to razem. Słyszałam, że małżeństwom łatwiej jest znaleźć pracę za granicą.
Kategorycznie mi odmówił i nadal wylewa swoje serce. Nie szuka pracy, nie rozumiem, wydaje mi się, że coś tu nie gra.