Ona jest przyszłą złotą medalistką, a on był przenoszony z klasy do klasy, aby jak najszybciej się go pozbyć. Są rodziną wiejskich inteligentów, a jego rodzina znana jest ze słabości do alkoholu.

Krzysztof i Natalia nigdy nie przypuszczali, że ich zięciem zostanie lokalny biznesmen. Gdy tylko rozległo się pukanie do drzwi, oboje wbiegli na strych, gdzie szczęśliwa Katarzyna spokojnie się rozbierała.

Ojciec surowo zapytał, gdzie była jego córka przez całą noc. Katarzyna odpowiedziała, że już wie, dlaczego pyta.

I wtedy matka zaczęła uczyć córkę rozumu. Przypomniała sobie wszystkich swoich bliskich: rodziców, nauczycieli, dziadka, lekarza itd. Jacy to byli mądrzy ludzie i jaką znalazła sobie partię. Wyobraźnia Natalii już rysowała obraz nieszczęśliwego małżeństwa: córki z ignorantem Igorem.

Sama Katarzyna promieniała szczęściem, nie obchodziło jej, co w tym momencie mówi matka. Nic nie słyszała, a jedyne, co pamiętała, to czarujące oczy młodzieńca i zapach majowej nocy.

Popularne wiadomości teraz

Mężczyzna poślubił dziewczynę i wychował jej dziecko. Wiele lat później ich córka postanowiła poznać własnego ojca

Po wejściu do nowego domu kobieta poszła do kuchni i włączyła czajnik. Nagle usłyszała czyjś głos: „Katarzyna, jesteś tam"

„W pierwszych miesiącach po porodzie marzyłam, że ktoś zabierze syna, ale dwadzieścia lat później zdałam sobie sprawę, jak bardzo zgrzeszyłam”

Żona zdała sobie sprawę ze wszystkiego, gdy przekroczyła próg domu i odkryła, że brakuje jej futra: „Maciej, jak mogłeś”

Katarzyna ukończyła szkołę ze złotym medalem i dostała się na Uniwersytet Ekonomiczny. Pierwszą sesję dziewczyna zdała celująco. Gdy tylko nadchodzi piątek, Katarzyna pakuje swoje rzeczy i pędzi na wieś, bo tam jest jej ukochany.

Dziewczyna próbowała wszystkiego, by uciec z domu. Nocowała u koleżanek, wspinała się przez okno — rodzice nic nie mogli zrobić. Za to Krzysztof od czasu do czasu przeprowadzał poważną rozmowę z Igorem, by zakończyć związek. Igor wyznał Katarzynie miłość i przysiągł, że nigdy jej nie skrzywdzi.

W niedzielę zięć miał przyjechać do rodziny, a rodzice ogłosili bojkot. Wszyscy zajęli się swoimi zwykłymi sprawami, z wyjątkiem Katarzyny, która cały wieczór spędziła, krzątając się w kuchni. Wieczorem Igor pojawił się na progu, podczas gdy matka myła włosy, a ojciec czytał książkę. Nikt nie otworzył drzwi. Zięć przyniósł kwiaty i ciasto.

Facet przywitał się z nimi i kontynuował, że chce poprosić o rękę ich córki i ich błogosławieństwo. Jeśli mu pozwolą, to chciałby mówić do nich mamo i tato, bo swoich rodziców nie pamięta.

Natalia podskoczyła i zaczęła krzyczeć na Igora, pytając go, jak zamierza utrzymać rodzinę. Katarzyna zainterweniowała i powiedziała, że za ich zgodą zamieszkają tu po raz pierwszy, ale jeśli nie, to pójdą do akademika i przeprowadzą się do miasta. Katarzyna chce znaleźć pracę w mieście, a Igor ma „złote ręce”, dadzą radę.

Mimo niezadowolenia rodziców ślub się odbył, a nowożeńcy zamieszkali w akademiku. Katarzyna pracowała jako księgowa w przedsiębiorstwie, a przyjaciel pomógł Igorowi znaleźć pracę przy naprawie mebli w firmie.

Często wracali do wioski, głównie do rodziców Katarzyny, bo Igor nie miał dokąd pójść. Jego matka zawsze miała w domu butelkę wódki.

Choć stosunki w rodzinie były dość napięte, Igor często pomagał teściowej i teściowi w kopaniu ogródka i pracach domowych. Tak było i tym razem.

Po posadzeniu ziemniaków rodzina zasiadła do obiadu. Krzysztof wyciągnął butelkę wódki i postawił ją na stole. Igor powiedział, że on i jego ojciec mogą pić, ale on i jego żona nie. Wódka zabrała mu rodzinę i przysiągł, że nigdy w życiu nie wypije ani kropli. Katarzyna też nie pije.... Spodziewają się dziecka.

Kiedy Natalia i Krzysztof zaczęli przytulać i całować swoje dzieci, płakać i śmiać się, ich szczęściu nie było końca.

Dziecko przyszło na świat, a Igor pomagał żonie we wszystkim: gotował posiłki, budził w nocy, chodził na spacery. To sprawiło, że jego teściowa wstydziła się swojego zachowania, ponieważ mają wspaniałego zięcia, a ona była tak przeciwna temu małżeństwu.

Sama widzi, jak dobrze żyje się teraz dzieciom. Potem urodziły się bliźniaki, a Igor dorósł i stanął na nogi. Otworzył własną fabrykę mebli. Z czasem młoda rodzina kupiła mieszkanie, w czym pomogli im rodzice.

W czterdziestą rocznicę ślubu ich dzieci podarowały im wycieczkę pielgrzymkową do Izraela i Palestyny. Chodzili do świętych miejsc i modlili się do Boga o zdrowie dla swoich dzieci i wnuków oraz prosili o przebaczenie za popełnione błędy. Ale dzieci nie mają już pretensji do rodziców, ponieważ teraz mają te trzy małe słońca.