Jej ostatni partner również niedawno ją opuścił, mówiąc, że była „miła”, ale nie w jego typie. Co jest nie tak z tą kobietą?

Anna jest nauczycielką, która przez większość swojego życia mieszkała z matką i babcią. Przez całe życie kobiety te wymagały od niej czegoś: aby dobrze się uczyła, utrzymywała porządek w pokoju, nie miała chłopaka itp. Tak spędziła lata studenckie.

Po ukończeniu studiów Anna poszła do pracy, gdzie była otoczona przez kobiety. Jedynymi nieżonatymi mężczyznami byli nauczyciele wychowania fizycznego. Życie nie dało jej więc szansy na znalezienie miłości.

Miała dwóch chłopaków, którzy po prostu zniknęli z jej życia. Po krótkim czasie mężczyźni zniknęli bez wyjaśnienia.

Jej przyjaciółka poznała ostatniego na portalu randkowym. Jej zdaniem pierwsza randka poszła dobrze. Ale po kilku kolejnych spotkaniach mężczyzna powiedział jej, że jest miła, ale nie w jego typie.

Popularne wiadomości teraz

„Mój mąż poszedł na ryby z przyjacielem, a potem spotkałam tego "przyjaciela" w supermarkecie: zaniemówiłam”

Pewien facet znalazł zniszczony portfel. Nie miał pojęcia, do czego może on prowadzić: „ Czekałam na ciebie całe życie”

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

„W pierwszych miesiącach po porodzie marzyłam, że ktoś zabierze syna, ale dwadzieścia lat później zdałam sobie sprawę, jak bardzo zgrzeszyłam”

Anna długo płakała, bo wiązała z tym mężczyzną wielkie nadzieje. Próbowała dowiedzieć się, co jest z nią nie tak. Odpowiedział, że nie ma w niej iskry, że go nie dotyka.

Sama Anna nie została pozbawiona urody przez naturę, jest bardzo miłą i zadbaną dziewczyną. Nadal uważam, że mężczyźni nie traktują jej sprawiedliwie. Jest dobrze wychowana, umie gotować — czego więcej potrzeba?

Zasugerowałam jej kandydaturę mojemu przyjacielowi Andrzejowi, który kilka lat temu się rozwiódł. Jednak i od niego usłyszałam kategoryczną odmowę. Powiedział mi, że jest po prostu „miła”, a fakt, że nigdy nie wyszła za mąż przed czterdziestką, świadczy o jej karaluchach w głowie. Więc żaden mężczyzna jej nie chciał...

Wtedy dotarło do mnie, że bycie „miłą i schludną” nie wystarcza mężczyznom. Zapytałam więc moją przyjaciółkę, czy lubi siebie. Czy lubi nakładać makijaż i kupować nowe rzeczy? Czy lubi być zauważana?

Okazało się, że nie...

Wtedy poradziłam Annie, żeby nie skupiała się na mężczyznach i małżeństwie. Musiała zacząć żyć dla siebie, stać się najszczęśliwszą kobietą na świecie. Wtedy, jestem pewien, przyciągnie uwagę więcej niż jednego mężczyzny.