Niespodziewanie teściowa przybiegła do nas rano i krzyczała na cały dom, że mamy zabrać staruszkę, bo ona jej nie potrzebuje, ma jej dość.

Później jednak okazało się, że teść zarejestrował firmę i cały swój majątek na nazwisko starszej matki. Teściowa ma troje dzieci, z których najstarszy jest mój mąż. Rodzina nie zajmowała się nim wystarczająco, ponieważ teściowa miała to dziecko przed ślubem. Dlatego mój ojciec poświęcał całą swoją uwagę własnym dzieciom.

Chociaż nigdy nie pozbawił go pieniędzy, wszystko było równe: pieniądze, ubrania, zabawki. Teściowa często opowiadała synowi, dlaczego go urodziła, psując cały obraz rodziny.

Z powodu postawy matki młodsze dzieci również zaczęły sobie powtarzać, zwłaszcza podczas kłótni: „jesteś nikim”, „nie jesteś naszą rodziną”, „mój tata daje ci wodę i cię karmi”... Z teściową rzadko rozmawiałam, nie miałam o czym. A ona też nie była mną zainteresowana - żona niekochanego syna.

Gdy już wszyscy podzielili się mieszkaniami, przyprowadzono do mnie babcię. Nie odmówiłam i wsparłam męża, bo nie chciałam wyrzucać starej kobiety na ulicę. A pół roku później ogłoszono testament mojego ojczyma, dotyczący majątku jego firmy. Zapisał wszystko swojej matce. Trzeba było widzieć miny mojej teściowej i jej młodszych dzieci.

Popularne wiadomości teraz

"Kiedy mój mąż nie chciał naprawiać kranu ani wykonywać prac domowych, przestałam dla niego gotować"

"Gdy tylko pensja mojego męża wzrosła, wszystkie obowiązki w domu spadły na moje barki: teraz zachowuje się jak dyrektor"

"Poszłam na randkę z bardzo miłym mężczyzną, byłam nim zafascynowana przez cały wieczór, dopóki czegoś nie zrobił"

"W sklepie zauważyłam dość efektowną parę, która pomimo drogiego wyglądu nie podobała mi się: ubrania nie są najważniejsze"

Szybko zaczęli mówić, że babcia zamieszka z jednym lub drugim. A moja babcia wstała i powiedziała, że nie zamierza się nigdzie przeprowadzać, ale zamieszka z nami. Babcia została z nami, ale jej wnuki i teściowa próbowały podważyć testament w sądzie, ale przegrały sprawę.