W jej domu od czasu jej odejścia nie wiele się zmieniło. Od jej przedwczesnej śmierci minęło już ponad 10 lat, a trudno do dziś mówić o tamtych wydarzeniach.

Pamela Anderson wyszła za mąż. Jej wybranek jest sporo starszy

Ewa była piękną kobietą. Zgrabna i zadbana. Jej znakiem rozpoznawczym była burza rudych włosów, tajemnicze spojrzenie i promienny uśmiech.

Ewa nie lubiła zbierać o sobie informacji z gazet. Nie lubiła też się fotografować. Twierdziła, że nie potrzebuje kolekcjonować swoich zdjęć, że ma jeszcze dużo czasu.

Popularne wiadomości teraz

Kalendarz ślubny na 2021 rok: najlepsze i najgorsze daty na ślub

Nowe restrykcje w Polsce. Zaczynamy kolejny lockdown

Wszystko zmieniło się, gdy wybrała się z mężem i córką na działkę do rodziców pod Warszawę. Ewa nigdy nie przepadała za tym miejscem. Tamtego roku lipiec był wyjątkowo gorący. Para postanowiła odpocząć na łonie natury. W pewnej chwili sięgnęła po szklankę z sokiem. Niestety nie zauważyła, że była tam osa. Gwiazda niepatrznie połknęła ją niewiedząc przy tym, że ma uczulenie na jad. Zaczęła się dusić. Jej mąż - stomatolog od razu podjął reanimację. Dołączyła do niego anastezjolog wypoczywająca na sąsiedniej działce. Niestety nie udało się uratować Ewy. Odeszła w drodze do szpitala.

Zostawiła wówczas 12 letnią Matyldę. Dziewczynka dziś jest już dorosłą kobietą. Matylda studiuje na Uniwersytecie we Włoszech. Nie ma nic wspólnego ani z aktorstwem, ani z show biznesem.

Często gości w Polsce, gdzie odwiedza swoją babcię - mamę Ewy. Od czasu jej śmierci kobiety są najlepszymi przyjaciółkami. 

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com