Ostatni weekend był bardzo trudny dla rodziny Kasi Kowalskiej. Jej córka Ola, która na stałe mieszka w Londynie trafiła do szpitala. Potrzebna była zgoda matki na intubacje, bowiem dziewczyna w ciężkim stanie po zakażeniu koronawirusem wymagała szybkiej i trafnej hospitalizacji.

Przejmujący apel Kasi Kowalskiej w związku z chorobą córki

Wówczas piosenkarka wystosowała wzruszający apel do wszystkich młodych ludzi, aby pozostali w domu. Serce pękało gdy z ust Kasi płynęły te wszystkie słowa opatrzone lękiem o zdrowie jej dziecka.

"Będziemy cierpieć, a w kraju zapanuje niepokój". Jackowski pisze.

Okazuje się jednak, że to nie pierwsza sytuacja, w której Kasia płakała i drżała o zdrowie swojej córki.

Popularne wiadomości teraz

„Dzisiaj u męża w pracy”. Kasia Cichopek podzieliła się zdjęciami, jak spędza wolny czas w piątek

Dominika Gwit opowiedziała o swoim porodzie. Nie bez szczegółów. "Dochodzimy do siebie"

Wszystkie mężczyźni Maryli Rodowicz. Z kim spotykała się polska diva?

TOP 8 cudów Ukrainy: dokąd zdecydowanie warto się wybrać?

Kasia zdradziła co wydarzyło się przy porodzie. To były trudne chwile.

Cud, że akurat na dyżurze był lekarz, u którego leczyłam się prywatnie. Powiedział pielęgniarce, żeby co dwie godziny sprawdzała tętno moje i dziecka. O drugiej w nocy pielęgniarka zaczęła krzyczeć, że nie słyszy tętna Oli. Rzucili mnie na łóżko i biegiem na salę operacyjną. Pamiętam dygot, wydawało mi się, że jest zimno, a to był strach. Zrobili mi cesarskie cięcie. Ola była zatruta wodami płodowymi, musieli przywracać ją do życia. Powiodło się za czwartą próbą

Wiedziałam od tamtej pory, że córka będzie silna. Żeby to przetrwać, musiała mieć dużą chęć do życia

Wierzymy, że i tym razem uda się Oli zwycięsko wyjść z choroby! Życzymy dużo zdrowia

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com