
O Danielu Martyniuku mówią teraz wszystkie polskie media. Przyczyną tego są jego problemy z prawem. Od niedawna został aresztowany przez to, że nie przestrzegał zasad kwarantanny. W tym momencie, gdy wróćił się z Niemczech, musiał podać się 14-dniowej kwarantannie. Tego właśnie nie zrobił i przez policję złapano go, wtedy, gdy wchodził do swojego domu z ulicy. Jeszcze wcześniej miał problem z prawem jazdy. Stracił ich, gdy wsiadł za kierownicę w stanie nietrzeźwym.
Teraz rodzice Daniela postanowili zabrać go do swojego drugiego domu. Właśnie w tym miejscu będzie on w pełnym spokoju. Rodzina w pełni zrelaksuje i nacieszy się świeżym powietrzem. Jak informuje Super Express, Daniel z wielką przyjemnością zgodził się na tą propozycję.
Magda Gessler zdradziła, co stało powodem jej kolosalnej utraty masy ciała?
Daniel na razie trzyma się rodziców. Przebywa z nimi w drugim domu w Białowieży. Tam mają więcej spokoju, a okoliczności przyrody też mają łagodny wpływ na zszargane ostatnimi czasy nerwy całej rodziny - czytamy.
„Uwiodłam męża mojej przyjaciółki i ani trochę tego nie żałuję. Z takimi jak ona się nie zadziera”
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego
16-letnia Chinka najmłodszą osobą uzależnioną od operacji plastycznych. Ma za sobą aż 100 zabiegów
Martyniukowie bardzo martwią się o swojego syna. Oczywiście jak i każde normalne rodzice bardzo chcą, aby ich dziecko było najlepszym.
Zenek i Danusia bardzo by chcieli, żeby Daniel dobrowolnie poszedł na terapię, ale on raz się zgadza, a raz nie. Odpuszczają, jak widzą poprawę. Ale potem on wywija numer, a oni wyciągają go z tarapatów. Teraz przez pandemię koronawirusa jest gorzej, bo każdy zastanawia się, czy pobyt w ośrodku nawet dla uzależnionych jest bezpieczny - informuje informator Super Express.
[article]2887[/article
Daniel Martyniuk jest jedynym dzieckim Danuty i Zenka Martyniuka. Może kiedyś ich syn wróci się do normalnego życia i nie będzie więcej robić tych blędów, które robił wcześniej.
Tłumaczą mu jak bardzo sam niszczy własne życie. Martwią się, że jak odreaguje areszt, to dawne nawyki powrócą. Momentami wątpią w swe siły, ale walczą o niego za wszelką cenę, bo to ich jedyne dziecko - dodaje informator.
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na koleżanka.com